Parlament zatwierdził ustawę wprowadzającą mandat w wysokości 85 euro za blokowanie publicznie dostępnych punktów ładowania pojazdów elektrycznych. Nowe przepisy mają przeciwdziałać powszechnemu nadużywaniu tych miejsc, które według posłów coraz częściej są zajmowane przez kierowców niekorzystających z ładowarek.
Mandat także dla właścicieli elektryków
Poprawka, zgłoszona przez posła Zielonych Stavrosa Papadourisa, rozszerza odpowiedzialność nie tylko na kierowców aut spalinowych. Karę otrzyma również właściciel samochodu elektrycznego, jeśli zajmuje miejsce przy ładowarce, ale nie ładuje pojazdu. EV uznaje się za „w trakcie ładowania” wyłącznie w momencie, gdy kabel jest podłączony do stacji.
Reakcja na liczne skargi mieszkańców
Zmiana przepisów odpowiada na powtarzające się skargi obywateli dotyczące blokowania stanowisk ładowania. Nowe regulacje obejmują także parkingi miejskie, zamykając luki umożliwiające bezkarne zajmowanie miejsc. Papadouris określił poprawkę jako prostą i konieczną, aby infrastruktura mogła służyć rzeczywistym użytkownikom.
Kara spójna z innymi wykroczeniami drogowymi
Wysokość mandatu – 85 euro – została dostosowana do obecnych kar za naruszanie buspasów, tak aby utrzymać jednolity system sankcji. Władze podkreślają, że przejrzystość i spójność wysokości kar mają ułatwić ich egzekwowanie w całym kraju.
FAQ
Kogo dotyczy nowy mandat 85 euro?
Kierowców aut spalinowych i elektrycznych, jeśli blokują punkt ładowania bez faktycznego ładowania pojazdu.
Kiedy EV uznaje się za „w trakcie ładowania”?
Tylko wtedy, gdy kabel pojazdu jest fizycznie podłączony do stacji.
Gdzie obowiązuje nowe prawo?
We wszystkich publicznych punktach ładowania oraz na parkingach miejskich.



