Nietypowa i zagadkowa sytuacja w Limassol. W rejonie Karnagio ktoś miał zepchnąć samochód do morza, po czym szybko oddalić się z miejsca. Świadkowie od razu wezwali policję.
Świadkowie w szoku: „Auto stoczyło się prosto do wody”
Do zdarzenia doszło w niedzielne popołudnie, na odcinku ścieżki rowerowej przy nabrzeżu. Według relacji rowerzystów, osoba stojąca przy pojeździe zachowywała się podejrzanie. Jak mówią, zwolniła hamulec ręczny, a następnie zdecydowanymi ruchami popchnęła auto w kierunku brzegu.
Chwilę później samochód wpadł do morza i zatonął. Sprawca oddalił się w pośpiechu, wywołując konsternację wśród świadków.

Szybka reakcja policji i wydobycie pojazdu
Wezwana na miejsce policja w ciągu kilku minut zabezpieczyła teren i rozpoczęła pierwsze czynności dochodzeniowe. Samochód został wydobyty z morza za pomocą holownika i przetransportowany do Komendy Policji w Limassol.
Śledczy sprawdzają, czy pojazd jest skradziony oraz czy może być powiązany z innymi sprawami kryminalnymi.
Policja ma opis osoby i analizuje nagrania
Funkcjonariusze dysponują już opisem sprawcy przekazanym przez świadków. Trwa również analiza dostępnych nagrań z monitoringu okolicy. Do czasu potwierdzenia tożsamości policja nie ujawnia żadnych szczegółów.
zdjęcia pochodzą z Philenews
FAQ
Gdzie dokładnie doszło do incydentu?
Wzdłuż nabrzeża w rejonie Karnagio w Limassol, na odcinku popularnej ścieżki rowerowej.
Czy ktoś został ranny?
Nie. Pojazd wpadł do morza, ale nikomu nic się nie stało.
Czy policja zna już sprawcę?
Służby posiadają opis osoby, która miała zepchnąć auto, i analizują nagrania, ale tożsamość nie została jeszcze potwierdzona.



