Tureccy analitycy coraz częściej sugerują możliwość tureckich ruchów – także wojskowych – na Cyprze. Twierdzą również, że za porozumieniem o wyznaczeniu cypryjsko-libańskiej wyłącznej strefy ekonomicznej stoi Izrael. Takie komentarze pojawiają się w tureckich mediach i budzą rosnące napięcie w regionie.
„Turcja nie pozwoli naruszyć swoich praw”
Idris Arıkan z CNN Türk oświadczył, że „prawa Turcji na Cyprze” jego zdaniem dotyczą nie tylko wyspy, ale również okolicznych wód. Stwierdził też, że – biorąc pod uwagę stanowisko tureckich sił zbrojnych – Ankara nie wyklucza „dyplomatycznych lub wojskowych działań” w obronie „praw Turków cypryjskich”.
Kolejne ataki medialne – tym razem w Hurriyet
Z kolei Abdulkadir Selvi z Hurriyet zasugerował, że w sprawę delimitacji Cypr–Liban miał ingerować Izrael. Jego zdaniem wcześniejsze deklaracje władz Libanu o zaufaniu do Turcji „zostały podważone przez izraelski wpływ”.
Reakcja tureckiego ministerstwa obrony
Resort obrony Turcji zapowiedział, że nie zaakceptuje „żadnej umowy, która ignoruje prawa ‘TDRPC’”, czyli „władz północy”, nieuznawanych przez społeczność międzynarodową. Tureckie ministerstwo oświadczyło również, że porozumienie „narusza interesy libańskiego narodu” i zadeklarowało gotowość współpracy z Libanem „na morzu”.
Erdogan podnosi temperaturę
Podczas wystąpienia z okazji wizyty papieża Leona XIV, Recep Tayyip Erdoğan mówił o tureckiej roli „pomiędzy Wschodem a Zachodem”, odwołując się do symboliki seldżuckiego dwugłowego orła. Podkreślił, że Turcja „od tysiąca lat jest domem dla ludzi różnych wyznań i narodowości”.
FAQ
Dlaczego tureccy analitycy komentują umowę Cypr–Liban?
Twierdzą, że porozumienie dotyczące wyznaczenia granic morskich narusza interesy Turcji i „władz północy”.
Czy Turcja grozi działaniami na Cyprze?
Część tureckich komentatorów sugeruje, że Ankara „nie wyklucza” ruchów dyplomatycznych lub wojskowych.
Jak zareagował papież?
Leon XIV wezwał Turcję do ochrony godności i wolności wszystkich mieszkańców, podkreślając rolę dialogu międzyreligijnego.



