Nie są palone, nie wydzielają zapachu i nie zostawiają śladów. Mimo to trafiają do obrotu, również do nieletnich, i są łączone z przypadkami zasłabnięć oraz innymi poważnymi skutkami zdrowotnymi. Saszetki nikotynowe znalazły się w centrum debaty publicznej, a do parlamentu trafiła propozycja ustawy, która ma położyć kres obecnemu chaosowi prawnemu.
Skargi rodziców i brak kontroli
W ostatnich miesiącach do władz napływały liczne skargi rodziców dotyczące sprzedaży saszetek nikotynowych dzieciom i młodzieży. Zgłoszenia dotyczyły zarówno punktów stacjonarnych, jak i sprzedaży internetowej, często bez jakiejkolwiek weryfikacji wieku.
Jak podkreślają odpowiednie służby, są to produkty, które nie zostały dopuszczone do obrotu, nie przeszły badań składu ani kontroli stężenia nikotyny. Oznacza to, że ani konsumenci, ani ich rodziny nie mają pewności, jakie substancje i w jakich ilościach znajdują się w takich saszetkach.
Formalnie nielegalne, w praktyce dostępne
Choć właściwe instytucje jasno wskazują, że saszetki nikotynowe nie są legalne, produkty te wciąż pojawiają się w sprzedaży. Zawierają nikotynę i – według Farmaceutycznych Służb – powinny być traktowane jako preparaty farmaceutyczne, jednak żadna z tych substancji nie otrzymała pozwolenia na obrót w Republice Cypryjskiej.
To właśnie ta luka prawna sprawiła, że produkty nikotynowe zaczęły funkcjonować w „szarej strefie”, trafiając również do osób niepełnoletnich.
Dlaczego są tak atrakcyjne dla młodych?
Saszetki nikotynowe zdobyły popularność, ponieważ znacząco różnią się od tradycyjnych wyrobów tytoniowych. Nie wytwarzają dymu, nie mają zapachu, można ich używać dyskretnie – także w domu czy w szkole – a dodatkowo oferowane są w różnych smakach i kolorowych opakowaniach.
Specjaliści ostrzegają jednak, że nikotyna wchłania się bezpośrednio przez jamę ustną i bardzo szybko trafia do organizmu. W wielu przypadkach stężenie nikotyny jest wysokie, co zwiększa ryzyko działań niepożądanych, zwłaszcza u młodych osób.
Wskazywane skutki to m.in. zawroty głowy, nudności, wymioty, przyspieszona akcja serca, omdlenia oraz szybkie uzależnienie, szczególnie groźne dla mózgu będącego w fazie rozwoju.
Projekt ustawy w parlamencie
W tej sytuacji do Izby Reprezentantów trafiła propozycja ustawy autorstwa posła DIKO Chrysisa Pantelidesa. Projekt ma jasno uregulować obrót saszetkami nikotynowymi i włączyć je do przepisów dotyczących kontroli wyrobów tytoniowych.
Oznacza to koniec „szarej strefy” – produkty te miałyby podlegać dokładnie tym samym zasadom co papierosy czy inne wyroby nikotynowe, zarówno jeśli chodzi o sprzedaż, jak i kontrole.
Kary i odpowiedzialność sprzedawców
Zgodnie z projektem, sprzedaż saszetek nikotynowych nieletnim byłaby jednoznacznie zakazana. Kontrole mogłyby prowadzić służby sanitarne, policja oraz inni upoważnieni urzędnicy.
Sprzedawcom grozić będą takie same sankcje jak w przypadku naruszeń przepisów dotyczących wyrobów tytoniowych – grzywna do 2 tysięcy euro i/lub kara pozbawienia wolności do sześciu miesięcy. Przy powtarzających się naruszeniach możliwe będą także dalsze środki administracyjne, w tym zawieszenie działalności punktu sprzedaży.
Projekt ustawy został już skierowany do dalszych prac w komisji zdrowia parlamentu.
FAQ
Czy saszetki nikotynowe są obecnie legalne na Cyprze?
Nie. Zawierają nikotynę, ale nie posiadają zezwoleń na obrót.
Dlaczego uważa się je za szczególnie niebezpieczne dla młodzieży?
Są dyskretne w użyciu, dostępne w smakach i mogą zawierać wysokie dawki nikotyny.
Jakie kary grożą sprzedawcom po zmianie prawa?
Grzywna do 2 000 euro, kara więzienia do 6 miesięcy oraz możliwe sankcje administracyjne.



