Sytuacja hydrologiczna na Cyprze pozostaje bardzo trudna. Z najnowszych danych Departamentu Rozwoju Wód wynika, że całkowita pojemność zapór na wyspie wynosi obecnie zaledwie 10,9 proc., mimo opadów, które wystąpiły w ostatnich tygodniach. Przy łącznej pojemności wszystkich zbiorników rzędu 290 mln metrów sześciennych, zgromadzona ilość wody nie przekracza około 31 mln metrów sześciennych.
„Praktycznie zerowy dopływ”
Pierwszy inżynier techniczny Departamentu Rozwoju Wód, Marios Chatzikostis, ostrzega, że dominująca obecnie i prognozowana na kolejne dni słoneczna pogoda oznacza w praktyce niemal zerowy dopływ wody do zapór. Jak podkreśla, ostatnie opady były krótkotrwałe i zbyt słabe, by realnie zmienić obraz sytuacji.
Zwraca również uwagę, że nawet zapowiadane na najbliższe dni opady nie napawają optymizmem, ponieważ mają mieć ograniczony zasięg i niewielką intensywność.
Styczeń kluczowy, ale poniżej normy
Styczeń jest miesiącem kluczowym dla odbudowy zapasów wody. W normalnych warunkach suma opadów powinna wynosić około 100 mm. Tymczasem do tej pory spadło jedynie około 55 mm, a – jak ocenia Chatzikostis – szanse na nadrobienie strat do końca miesiąca są niewielkie.
Jedynym wyjątkiem pozostaje niewielka zapora w Kalopanagiotis, która niemal się przelewa, jednak jej ograniczona pojemność nie ma istotnego wpływu na ogólny bilans wodny kraju.
Południowy Akwedukt pod presją
Największe znaczenie dla zaopatrzenia w wodę mają zapory Południowego Akweduktu. To właśnie tam koncentruje się największy wolumen wody, jednak również te zbiorniki są obecnie w bardzo złym stanie. Zapora Kouris – największa na Cyprze – ma dziś około 10 mln metrów sześciennych wody, co odpowiada zaledwie 9,5 proc. jej pojemności. Niskie poziomy notują także Kalavasos i Dipotamos.
Łącznie zapory Południowego Akweduktu gromadzą około 19 mln metrów sześciennych wody, co przekłada się na poziom 10,2 proc. pojemności i nie pozwala na jakikolwiek optymizm przed letnim szczytem zapotrzebowania.
Pafos: nieco lepiej, ale wciąż ryzykownie
Niepokojąca pozostaje również sytuacja w dystrykcie Pafos. Tamtejsze zapory są wypełnione w około 11 proc. Najlepiej prezentuje się Mavrokolympos, który osiąga 38 proc. pojemności, jednak łączna ilość wody w regionie wynosi jedynie 7,8 mln metrów sześciennych. Przy utrzymującej się niskiej infiltracji w kolejnych miesiącach poziom ten nie daje poczucia bezpieczeństwa.
Chrysochou i Nikozja z niskimi zapasami
Zapory w regionie Chrysochou są wypełnione w około 15 proc., gromadząc niespełna 4 mln metrów sześciennych wody. Są to głównie małe zbiorniki, które przy braku dalszych opadów mogą szybko się opróżnić.
Jeszcze gorsza sytuacja panuje w rejonie Nikozji, gdzie łączna pojemność zapór sięga zaledwie 14,5 proc. Jedynym w pełni napełnionym zbiornikiem na wyspie pozostaje zapora Kalopanagiotis.
Zima bez przełomu
Obecne dane pokazują, że Cypr wciąż wchodzi w kolejne miesiące z bardzo ograniczonymi zasobami wodnymi. Dotychczasowa część zimy nie przyniosła opadów, które pozwoliłyby na realne odbudowanie zapór, a każdy kolejny tydzień bez deszczu zwiększa presję na system wodny kraju przed nadchodzącym latem.
FAQ
Ile wody znajduje się obecnie w zaporach na Cyprze?
Łączna pojemność zapór wynosi około 10,9 proc., czyli około 31 mln metrów sześciennych.
Dlaczego słoneczna pogoda pogarsza sytuację?
Brak opadów oznacza praktycznie zerowy dopływ wody do zbiorników, co uniemożliwia ich naturalne uzupełnianie.
Która zapora jest obecnie w najlepszym stanie?
Najlepiej wypełniona jest zapora Mavrokolympos w dystrykcie Pafos, jednak nawet tam poziom wody nie gwarantuje bezpieczeństwa na lato.



