Funkcjonariusze policji wyszli w środę na ulice Nikozji, odpowiadając na apel związku zawodowego Isotita, który sprzeciwia się nowej reformie policji obowiązującej od początku roku. Protest odbył się przed budynkiem parlamentu w czasie posiedzenia komisji prawnej, na którym omawiano zmiany w organizacji pracy policji.
Protest przed parlamentem
Około godziny 9:00 przed Izbą Reprezentantów zgromadziło się około 100 demonstrantów. Policjanci trzymali transparenty z hasłami „Szanuj tych, którzy cię chronią” oraz „Dość cięć kosztem policjantów”, domagając się poszanowania swoich praw pracowniczych.
Przewodniczący policyjnej sekcji związku Isotita, Nikos Loizides, zarzucił władzom naruszenie ustawy o policji. Jak podkreślał, zmiany zostały wprowadzone bez konsultacji ze środowiskiem funkcjonariuszy i w sposób arbitralny wpłynęły na ich warunki pracy.
„Zmieniono wszystko w jeden dzień”
Zdaniem Loizidesa reforma uderzyła bezpośrednio w policjantów, zmieniając system wynagrodzeń, liczbę dni wolnych oraz organizację tygodnia pracy. Jak mówił, decyzje zapadły bez dialogu, ingerując w życie prywatne i sytuację finansową funkcjonariuszy.
Związek Isotita zapowiedział podjęcie kroków prawnych, powołując się na artykuł 19 ustawy o policji, który reguluje kwestie warunków pracy. Do sądu administracyjnego trafił już wniosek o uchylenie wprowadzonych zmian.
Parlament zapowiada wysłuchanie policjantów
Przewodnicząca Izby Reprezentantów Annita Demetriou, która odebrała od protestujących listę postulatów, zapewniła, że parlament stoi po stronie policjantów i będzie dążył do wypracowania najlepszego rozwiązania.
Podkreśliła, że nawet jeśli reformy zmierzają w dobrym kierunku, nie mogą być wprowadzane bez wcześniejszych konsultacji. Zgodziła się z krytyką związków zawodowych, że zmiany w organizacji tygodnia pracy zostały narzucone jednostronnie.
Szef policji odpiera zarzuty
Komendant policji Themistos Arnaoutis, występując przed komisją prawną parlamentu, stanowczo odrzucił twierdzenia, że reforma była decyzją jednostronną. Jak zaznaczył, dostosowanie godzin pracy policji do standardów służby cywilnej było od lat postulowane przez samych funkcjonariuszy i ich przedstawicieli.
Przypomniał, że decyzja o skróceniu tygodnia pracy z 40 do 37,5 godziny została zatwierdzona przez Radę Ministrów już w maju 2019 roku, a następnie ratyfikowana przez parlament w grudniu tego samego roku, choć nie została w pełni wdrożona przez poprzednie kierownictwo policji.
Reforma oparta na analizach
Według Arnaoutisa obecne zmiany są efektem niezależnego badania eksperckiego, które analizowało zasoby kadrowe, wydajność operacyjną oraz dobrostan funkcjonariuszy. Wnioski wskazywały, że dostosowanie godzin pracy do współczesnych realiów jest konieczne dla stworzenia nowoczesnej i efektywnej policji.
Szef policji podkreślił, że działał w ramach swoich uprawnień prawnych, a celem reformy jest modernizacja formacji i zwiększenie jej zdolności do reagowania na współczesne wyzwania. Ze względu na toczące się postępowanie sądowe odmówił dalszych komentarzy.
Związki mówią o „intensyfikacji pracy”
Związki zawodowe i stowarzyszenia policyjne określają reformę jako „gwałtowną intensyfikację pracy”, wskazując, że zmiany znacząco ograniczają liczbę dni odpoczynku i naruszają wieloletnie ustalenia dotyczące warunków służby. Ich zdaniem decyzje te podważają dorobek ostatnich dekad i naruszają obowiązujące przepisy.
FAQ
Dlaczego policjanci protestowali w Nikozji?
Protest dotyczył nowej reformy policji, która zmieniła organizację czasu pracy i dni wolnych funkcjonariuszy.
Jakie są główne zarzuty związków zawodowych?
Związki twierdzą, że zmiany wprowadzono jednostronnie, bez konsultacji, naruszając ustawę o policji i prawa pracownicze.
Czy sprawa trafiła do sądu?
Tak, związek Isotita złożył wniosek do sądu administracyjnego o uchylenie wprowadzonych zmian.



