Od nadchodzącego sezonu letniego mieszkańcy Cypru mieliby płacić symboliczną opłatę rekreacyjną za korzystanie z plaż – wynika z rzekomego projektu omawianego w kręgach samorządowych. Stawka? 2 euro dziennie lub 25 euro za sezonowy karnet rezydenta.
Środki miałyby trafiać na utrzymanie infrastruktury: sprzątanie, prysznice, ratowników i naprawy promenad.
Turyści i rezydenci w jednym systemie
Projekt zakładałby jednolity system elektronicznych bramek w najbardziej obleganych kurortach, m.in. w rejonie Pafos i Ayia Napa. Władze argumentowałyby, że rosnąca liczba turystów generuje coraz wyższe koszty utrzymania wybrzeża.
Pomysł wywołałby zapewne burzliwą dyskusję wśród mieszkańców, którzy od lat traktują plaże jako dobro wspólne.
Zanim jednak zaczniemy odkładać drobne na wejście nad morze – to tylko żart z okazji Prima Aprilis.
FAQ
Czy Cypr wprowadzi opłatę za plaże dla mieszkańców?
Nie. To primaaprilisowy żart.
Dlaczego taki pomysł wydaje się realny?
Wzrost liczby turystów faktycznie zwiększa koszty utrzymania infrastruktury nadmorskiej.
Czy obecnie wstęp na plaże jest płatny?
Nie. Publiczne plaże na Cyprze pozostają ogólnodostępne.


