Rolnicy i producenci serów na Cyprze domagają się pilnego spotkania z prezydentem Nikosem Christodoulidesem w sprawie masowego uboju zwierząt prowadzonego w związku z ogniskami pryszczycy (FMD). Organizacje branżowe alarmują, że obowiązujące procedury – wynikające z przepisów UE – są stosowane zbyt restrykcyjnie i nie uwzględniają realiów wyspy.
Spór o masowy ubój stad
Przedstawiciele hodowców sprzeciwiają się automatycznemu ubojowi całych stad po wykryciu choroby. Ich zdaniem podejście „co do litery prawa” nie odpowiada specyfice Cypru, w tym strukturze gospodarstw oraz sytuacji politycznej wyspy i przepływowi paszy z obszaru okupowanego.
Rolnicy wskazują również na – ich zdaniem – podwójne standardy. Zwracają uwagę, że po kontrolach UE na Cyprze Północnym nie nakazano pełnego uboju stad, a zamiast tego przyznano wsparcie finansowe na walkę z chorobami zwierząt.
Alternatywy proponowane przez branżę
Organizacje rolnicze proponują inne rozwiązania: szczepienia zwierząt z dodatnim wynikiem testów, ścisły monitoring gospodarstw oraz ubój tylko w przypadkach utrzymywania się wirusa. Podkreślają, że obecne działania oznaczają poważne straty finansowe i zagrożenie dla produkcji mleka oraz tradycyjnych wyrobów serowarskich.
Ogniska i skala strat
Pierwsze przypadki pryszczycy potwierdzono 20 lutego w Livadii oraz w dwóch gospodarstwach w Oroklini. Od tego czasu ogniska choroby wykryto już w kilkunastu gospodarstwach, a w części kontrolowanej przez Republikę Cypryjską ubito około 4 tysiące zwierząt.
—
FAQ
Dlaczego rolnicy chcą spotkania z prezydentem?
Domagają się zmiany polityki walki z pryszczycą i odejścia od automatycznego uboju całych stad po wykryciu choroby.
Na czym polega spór wokół działań władz?
Rolnicy uważają, że przepisy UE są stosowane zbyt restrykcyjnie i nie uwzględniają realiów Cypru.
Ile zwierząt już ubito na Cyprze?
Według dostępnych danych w części kontrolowanej przez Republikę Cypryjską ubito około 4 tysiące sztuk.



