Cypryjscy hodowcy wyszli na ulice Nikozji i przeszli pod Pałac Prezydencki, niosąc ze sobą trumnę. To symbol dramatycznej sytuacji branży w związku z działaniami władz wobec ogniska pryszczycy. Protestujący mówią wprost: „to koniec naszej hodowli”.
Trumna przed pałacem i marsz z GSP
Protest rozpoczął się wczoraj rano przy stadionie GSP w Nikozji. Następnie rolnicy ruszyli w stronę Pałacu Prezydenckiego, mimo apeli służb weterynaryjnych, które ostrzegały, że zgromadzenie może sprzyjać dalszemu rozprzestrzenianiu choroby.
Na miejscu przekazali list do prezydenta Nikosa Christodoulidesa. Jak podkreślili, hodowcy w całym kraju znajdują się „w stanie rozpaczy”.
„Zabijane są zdrowe zwierzęta”
Największe kontrowersje budzi masowe wybijanie zwierząt – także tych, które nie wykazują objawów choroby.
Rolnicy domagają się natychmiastowego wstrzymania takich działań, określając je jako „ekonomiczną i etyczną zbrodnię”. Ich zdaniem część zwierząt, które uzyskują pozytywne wyniki testów, mogła przejść chorobę wcześniej i posiada już przeciwciała.
Protestujący podkreślają, że nie sprzeciwiają się eliminacji zwierząt chorych, ale stanowczo odrzucają „ślepe stosowanie procedur”.
Ostre zarzuty i napięcia polityczne
W swoim wystąpieniu hodowcy skierowali także zarzuty wobec „władz północy”, twierdząc, że wcześniejsze ognisko choroby na obszarze okupowanym nie zostało skutecznie opanowane.
Krytyka objęła również instytucje europejskie i działania związane z regulacjami dotyczącymi handlu oraz produkcji, w tym halloumi.
Padły także żądania wstrzymania finansowania dla obszaru okupowanego lub anulowania części przyznanych certyfikatów.

Spór z ministerstwem rolnictwa
Podczas protestu pojawiły się również oskarżenia wobec minister rolnictwa o wydanie polecenia siłowego wejścia na teren gospodarstwa. Resort stanowczo temu zaprzeczył, podkreślając, że służby działają wyłącznie w ramach obowiązującego prawa.
Władze przypominają, że zgodnie z przepisami weterynaryjnymi inspektorzy mają prawo wejścia na teren gospodarstw w celu kontroli i działań związanych z ochroną zdrowia zwierząt.
Protest bez końca?
Hodowcy zapowiadają, że to dopiero początek. Protest ma być kontynuowany, dopóki nie pojawią się konkretne, pisemne zobowiązania ze strony władz.
Jak podkreślają, bez zmian w podejściu do walki z chorobą sektor hodowlany na Cyprze może nie przetrwać.
FAQ
Dlaczego rolnicy protestują na Cyprze?
Sprzeciwiają się masowemu wybijaniu zwierząt, w tym zdrowych i bezobjawowych, w związku z pryszczycą.
Czego domagają się hodowcy?
Chcą zakończenia likwidacji zdrowych zwierząt, wstrzymania części testów oraz pełnych odszkodowań.
Czy protest będzie kontynuowany?
Tak. Rolnicy zapowiadają działania bezterminowe do czasu spełnienia ich postulatów.


