Szokująca sprawa z Dali wraca po ośmiu miesiącach. Cztery psy zostały otrute w swoich własnych ogrodach, a mimo nagrań z kamer sprawca wciąż nie poniósł konsekwencji.
Dramat w jednej dzielnicy
Do zdarzeń doszło w sierpniu 2025 roku w Dali. W ciągu zaledwie dwóch dni w tej samej okolicy zginęły cztery psy.
Jedna z właścicielek zdecydowała się teraz publicznie opowiedzieć o tragedii, podkreślając, że do dziś nie doczekała się sprawiedliwości.
„Zjadła coś i zmarła po kilku minutach”
Jej 9-letnia suczka nagle zjadła coś w ogrodzie domu. Po chwili pojawiły się objawy zatrucia, a zwierzę zmarło w krótkim czasie.
Szczególnie wstrząsające jest to, że trująca przynęta znajdowała się tuż obok zabawek czteroletniego dziecka.
Kolejne psy padły w tej samej okolicy
Jeszcze tego samego dnia właścicielka usłyszała krzyki u sąsiadów. Na miejscu zobaczyła kolejnego martwego psa.
Wkrótce okazało się, że dzień wcześniej w tej samej dzielnicy zginęły jeszcze dwa psy – również po zjedzeniu zatrutej przynęty.
Są nagrania, ale brak konsekwencji
Na miejsce wezwano policję, która zabezpieczyła materiał dowodowy i przejęła nagrania z monitoringu. Według relacji właścicielki, kamery zarejestrowały osobę odpowiedzialną za rozrzucenie trucizny.
Mimo to przeszukanie domu podejrzanego odbyło się dopiero po dwóch miesiącach.
Do dziś – osiem miesięcy po zdarzeniu – nikt nie został ukarany.
Strach i pytania bez odpowiedzi
Właścicielka nie kryje emocji i zarzuca władzom opieszałość. Podkreśla, że sytuacja mogła zakończyć się znacznie gorzej.
Trucizna znajdowała się w miejscu, do którego dostęp miał jej kilkuletni syn.
Jak mówi, nie potrafi przestać myśleć o tym, co mogło się wydarzyć.
Problem, który wraca
Sprawa ponownie zwraca uwagę na problem zatruwania zwierząt na Cyprze. To nie pierwszy taki przypadek, ale rzadko kiedy udaje się doprowadzić sprawców przed sąd.
Tym razem – mimo nagrań – sprawiedliwość wciąż nie przyszła.
FAQ
Ile psów zostało otrutych w Dali?
Cztery psy w ciągu dwóch dni w tej samej dzielnicy.
Czy sprawca został zidentyfikowany?
Według właścicieli – tak, został nagrany przez kamery, ale nie został ukarany.
Dlaczego sprawa budzi tak duże emocje?
Trucizna znajdowała się w ogrodach domów, w pobliżu dzieci, co stwarzało ogromne zagrożenie.



