Mieszkańcy Larnaki wyszli na ulice i jasno pokazali, że mają dość opóźnień. Spór o rozwój portu i mariny wchodzi w nową, bardziej napiętą fazę.
Protest pod portem
Dziesiątki mieszkańców zebrały się przed portem w Larnace z transparentami, domagając się natychmiastowych decyzji i rozpoczęcia inwestycji.
Powodem jest brak postępów mimo upływu dwóch lat od zakończenia umowy z poprzednim inwestorem. Projekty nadal nie weszły w fazę realizacji.
„Miasto nie zaakceptuje półśrodków”
Władze miasta podkreślają, że nie zgodzą się na rozwój ograniczony tylko do części morskiej. Kluczowe znaczenie ma także zagospodarowanie terenów lądowych.
Padły mocne słowa o ryzyku, że rozpoczęcie prac bez pełnego planu może oznaczać, że część inwestycji nigdy nie powstanie.

Czas się kończy
Przedstawiciele miasta zaznaczyli, że nie ma już miejsca na kolejne opóźnienia. Oczekują konkretnego planu wraz z kosztami i harmonogramem.
Termin przedstawienia propozycji wyznaczono na koniec czerwca. Ma ona obejmować kompleksowy plan rozwoju portu, mariny i terenów wokół nich.
Napięcie między władzami
Prezydent Cypru próbował powstrzymać protest i zaprosił władze Larnaki na rozmowy, jednak propozycja została odrzucona.
Rząd zapewnia, że projekt będzie realizowany zgodnie z ustaleniami, choć pojawiły się sugestie, że protest ma także podłoże polityczne.
FAQ
Dlaczego mieszkańcy Larnaki protestują?
Z powodu opóźnień w rozwoju portu i mariny oraz braku kompleksowego planu inwestycji.
Czego domagają się władze miasta?
Pełnego planu obejmującego także tereny lądowe, wraz z kosztami i harmonogramem.
Kiedy ma pojawić się nowa propozycja?
Do końca czerwca ma zostać przedstawiony wstępny plan rozwoju.



