Pełne małe zapory, zielone krajobrazy i deszczowe miesiące mogą dawać wrażenie, że problem wody na Cyprze został zażegnany. To jednak niebezpieczne złudzenie. Departament Rozwoju Wód ostrzega, że mimo poprawy sytuacji wyspa nadal znajduje się bardzo blisko kryzysu wodnego.
Deszcz pomógł, ale nie rozwiązał problemu
Na koniec kwietnia 2026 roku cypryjskie zapory były wypełnione w 39,1 procentach. To znacznie więcej niż rok wcześniej, kiedy poziom wynosił 23,2 procent, ale wciąż oznacza, że zbiorniki pozostają w około dwóch trzecich puste.
Najlepiej wyglądają małe zapory, m.in. w rejonach Argaka, Pomos, Agia Marina, Vyzakia, Xyliatos, Kalopanagiotis, Tamasos, Klirou i Solea. Ich poziom sięga niemal 98 procent. Problem polega jednak na tym, że odpowiadają one tylko za niewielką część całkowitej pojemności systemu wodnego Cypru.
Najważniejszy system nadal słaby
Kluczowy dla wyspy Południowy System Wodociągowy, który zaopatruje Limassol, Nikozję, Larnakę i Famagustę, ma zaledwie około 35 procent wypełnienia. To właśnie ten system jest najważniejszy dla bezpieczeństwa wodnego większości Cypru.
Według technokratów obecny poziom nie pozwala na zniesienie ograniczeń. Granica bezpieczeństwa dla zaopatrzenia ludności w wodę wynosi około 35 procent całkowitej pojemności, a Cypr znajduje się dziś na granicy tego poziomu.
Konsumpcja rośnie zamiast spadać
Najbardziej niepokojące są dane o zużyciu wody. Rząd zakładał ograniczenie konsumpcji o 10 procent, ale pierwszy kwartał 2026 roku pokazał odwrotny trend.
W Pafos zużycie wody wzrosło aż o 15,8 procent, a w Limassol o 7,8 procent. Jedynie Nikozja, Larnaka i Famagusta odnotowały niewielki spadek. Jeśli taki trend się utrzyma, dodatkowe zapotrzebowanie może sięgnąć około 17 milionów metrów sześciennych wody.
To scenariusz, który może doprowadzić do wyczerpania rezerw i ostrzejszych cięć już w 2027 roku.
Rolnictwo pod presją
Departament Rozwoju Wód nie chce zwiększać przydziałów dla rolnictwa bez ostrożności. Powodem są doświadczenia z ostatnich lat, kiedy rzeczywiste zużycie wody przekraczało zatwierdzone limity.
W latach 2023–2025 nadmierne zużycie wyniosło łącznie około 16 milionów metrów sześciennych. Gdyby te zasoby pozostały w systemie, obecna sytuacja byłaby znacznie bezpieczniejsza.
Dlatego priorytetem pozostaje woda pitna dla mieszkańców. Rolnictwo ma otrzymywać wodę bardziej selektywnie, przede wszystkim dla upraw stałych i szklarni. W Limassol nawadnianie ma być nadal oparte głównie na wodzie odzyskanej.
Odsalanie staje się kluczowe
Plan na kolejne dwa lata opiera się nie tylko na oszczędzaniu, ale także na nowych instalacjach odsalania. Szczególne znaczenie mają projekty w Vasiliko, Mazotos i Germasogeia.
To jednak ryzykowny element strategii. Każde opóźnienie w uruchomieniu nowych jednostek może oznaczać deficyt, którego nie da się bezpiecznie pokryć z zapór. Szczególnie projekt pływającej jednostki w Germasogeia uznawany jest za inwestycję wysokiego ryzyka.
Żółty alarm wodny
Cypr formalnie pozostaje w stanie podwyższonej gotowości. W ramach planu „Patroklos” obowiązuje drugi poziom gotowości, czyli żółty alarm. Oznacza to ścisłe monitorowanie sytuacji, gotowość instytucji i możliwość zaostrzenia działań, jeśli zużycie wody nie zostanie ograniczone.
Przekaz Departamentu Rozwoju Wód jest jasny: tegoroczne deszcze dały wyspie oddech, ale nie zakończyły kryzysu. Jeśli mieszkańcy, rolnicy i instytucje nie ograniczą zużycia, Cypr może stanąć przed znacznie poważniejszym problemem już w przyszłym roku.
FAQ
Czy zapory na Cyprze są już pełne?
Nie. Część małych zapór jest niemal pełna, ale całkowity poziom wody w zbiornikach wynosi około 39 procent.
Czy ograniczenia wody zostaną zniesione?
Na razie nie. Departament Rozwoju Wód ostrzega, że kryzys nie został zażegnany.
Dlaczego sytuacja nadal jest groźna?
Największe systemy wodne są wypełnione tylko częściowo, a zużycie wody rośnie zamiast spadać.


