Po raz pierwszy od powstania Republiki Cypryjskiej godzinowi pracownicy rządowi rozpoczęli 24-godzinny strajk. Protestujący przeszli spod Ministerstwa Finansów pod Pałac Prezydencki, domagając się podwyżek wynagrodzeń i zakończenia wieloletniego zamrożenia płac.
Historyczny protest pracowników państwowych
Strajk rozpoczął się w środę rano przed Ministerstwem Finansów. Następnie uczestnicy przemaszerowali pod Pałac Prezydencki, gdzie przedstawiciele związków zawodowych przekazali memorandum skierowane do prezydenta Nikosa Christodoulidesa.
Demonstranci nieśli transparenty z hasłami: „Nie dla głodowych pensji” oraz „Dość traktowania nas jak pracowników drugiej kategorii”. Związki zawodowe podkreślają, że w ciągu ostatnich 17 lat godzinowi pracownicy administracji rządowej otrzymali zaledwie 1,5 proc. podwyżki wynagrodzeń.

Tysiące pracowników z różnych zawodów
W proteście uczestniczyli pracownicy wielu państwowych służb i instytucji, m.in. konserwatorzy zabytków, robotnicy budowlani, operatorzy maszyn, pracownicy utrzymania dróg, służb sanitarnych, strażacy leśni, strażacy, ratownicy wodni oraz personel sprzątający.
Według związków zawodowych około 30 proc. godzinowych pracowników rządowych zarabia do 1500 euro miesięcznie, a część otrzymuje jedynie płacę minimalną.
Pracownicy podkreślają, że przy obecnych kosztach życia nie są w stanie utrzymać rodzin. Jedna z pracownic służby zdrowia poinformowała, że po dziesięciu latach pracy zarabia około 1000 euro miesięcznie. Wieloletni pracownicy administracji twierdzą natomiast, że nawet po kilkudziesięciu latach zatrudnienia ich pensje nie przekraczają 2000 euro.
Związki ostrzegają przed kolejnymi protestami
W przekazanym memorandum związki zawodowe zwróciły się do prezydenta o osobistą interwencję i doprowadzenie do porozumienia z Ministerstwem Finansów w sprawie nowego układu zbiorowego oraz podwyżek płac.
Przedstawiciele pracowników zapowiedzieli, że dadzą rządowi czas na analizę postulatów. Jeżeli jednak nie rozpocznie się realny dialog i nie pojawi się propozycja porozumienia, kolejne protesty mogą być jeszcze większe i bardziej zdecydowane.
Rząd: dialog będzie kontynuowany
Rzecznik rządu Konstantinos Letymbiotis zapewnił, że memorandum zostanie przekazane prezydentowi, a rozmowy będą kontynuowane.
Podkreślił również, że w ostatnich latach rząd wprowadził szereg działań wspierających pracowników, w tym pełne przywrócenie dodatku ATA, podwyżkę wynagrodzeń o 1,5 proc. w całym sektorze publicznym oraz reformę podatkową.
Ministerstwo Finansów zwraca jednak uwagę na koszty zgłaszanych postulatów. Według ministra finansów Makisa Keravnosa samo jedno z żądań dotyczących wynagrodzeń oznaczałoby dodatkowe wydatki rzędu około 30 mln euro w ciągu trzech lat, a łączna wartość wszystkich postulatów przekracza 50 mln euro.
FAQ
Dlaczego godzinowi pracownicy rządu na Cyprze strajkują?
Domagają się podwyżek wynagrodzeń oraz podpisania nowego układu zbiorowego. Twierdzą, że od 17 lat otrzymali jedynie 1,5 proc. podwyżki.
Kto uczestniczył w proteście?
W strajku uczestniczyli m.in. strażacy, ratownicy wodni, konserwatorzy zabytków, pracownicy służb sanitarnych, budowlanych i administracyjnych zatrudnieni przez państwo.
Czy możliwe są kolejne protesty?
Tak. Związki zawodowe zapowiedziały, że jeśli rozmowy z rządem nie przyniosą rezultatów, zorganizują bardziej zdecydowane akcje protestacyjne.



