Czyżby próbowali się odkuć?
Dziwne rzeczy dzieją się na cypryjskich stacjach paliw. Ceny ropy naftowej spadają a ceny paliw ani drgną, nie spadły także (a wręcz wzrosły) ceny za prąd. Tymczasem ceny ropy Brent spadały w piątek do poziomu poniżej 70$ za baryłkę. Dla porównania jeszcze na początku miesiąca cena przekraczała poziom 75$, a 18 października sięgała 80$. W środę o poranku ropa Brent kosztowała około 65$.
Czyżby więc wszyscy starali się odbić straty? A może chcą po prostu zarobić jak najwięcej. Podobnie zresztą dzieje się w innych krajach – mały wzrost cen ropy powoduje natychmiastowy wzrost cen paliw na stacjach benzynowych, natomiast na obniżkę cen trzeba poczekać – tłumaczenie jest wtedy jedno: w zbiornikach znajduje się paliwo zakupione po wyższych cenach.
Ale co zrobić – niestety jesteśmy uzależnieni od stacji benzynowych – każdy z nas w końcu jeździ samochodem.

