Ktima Makenzy w Larnace, znane i bardzo ekskluzywne miejsce przygotowane do organizowania niezapomnianych uroczystości takich jak wesela, chrzciny czy konferencje.
Jednak zaplanowane imprezy raczej nie odbędą się ponieważ najprawdopodobniej budynek zostanie zburzony. W roku 2010 pierwotny właściciel nieruchomości, Turek cypryjski, przepisał ją synowi, który urodził się w Wielkiej Brytanii. Miejsce dzierżawił wtedy Grek cypryjski. Sprawa została skontrolowana przez urzędnika Turków cypryjskich. Ten przekazał sprawę trybunałowi na północy. Zapadła decyzja że dzierżawca nie ma prawa do używania połowy nieruchomości. Za porozumieniem stron z południa i północy decyzja zapadła w roku 2016 i dzierżawca był zobowiązany do opuszczenia sali konferencyjnej, lecz zignorował tę decyzję i poprosił o pomoc prawników z południa. Sąd w Larnace co prawda stwierdził że kontrola została przeprowadzona bezprawnie, ponieważ właściciele są obywatelami Wielkiej Brytanii, ale nakazał wyburzenie części budynku.
Prawnicy dzierżawcy przeciągali sprawę w czasie aż wybuchła bomba.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych nakazało eksmisję.
Kto wydawał zgodę na budowę? Republika Cypru miała zająć się sprawą ale niestety decyzję sądu zignorowano.
W wyniku tego całego bałaganu w ubiegły czwartek około stu funkcjonariuszy policji pojawiło się pod Ktima Makenzy by nadzorować eksmisję wynajmującego nieruchomość Greka cypryjskiego, w trakcie której na zewnątrz budynku doszło do protestów biznesmenów o decyzji eksmisji i niesprawiedliwym wyrokiem sądów. Wszystkie przedmioty i meble musiały być usunięta z nieruchomości,
W pisemnym komunikacie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych oświadczyło, że działało zgodnie z decyzjami sądów.
Zgodnie z obowiązującym prawem, majątek należący do Turków cypryjskich zamieszkujących na stałe na okupowanej przez Turcję północy jest własnością kuratora nieruchomości Turków cypryjskich podlegającego Ministerstwu Spraw Wewnętrznych. Nieruchomości są wynajmowane przez Kuratora, a pierwszeństwo mają uchodźcy.


