Od 16. czerwca 2020 powracają loty międzynarodowe z Polski, oprócz Śląska i jego lotniska w Pyrzowicach.
Najbardziej zagęszczony region kraju z kopalniami węgla i przemysłem ciężkim od kilku tygodni najbardziej ucierpiał pod względem zakażeń, i co jest z tym związane rykoszetem dostało także lotnisko w Pyrzowicach.
Właśnie to lotnisko jest ważnym punktem transportowym linii niskokosztowych Wizzair i Ryanair, łączących między innymi Polskę z Cyprem.
W ubiegłym roku w sezonie letnim WizzAir latał 3 razy w tygodniu do Larnaki, ciesząc tysiące spragnionych wakacji Ślązaków i nie tylko. Połączenia z Pafos realizował także Ryanair.
Dzisiaj lotnisko to pozostaje na „czarnej liście” zarówno polskiego rządu i LOT-u (loty krajowe) , jak i EASA (Agencja Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego), pozostając otwarte tylko dla lotów CARGO.
Wydaje się, że jedynym sposobem na wylot z tamtych regionów Polski jest skorzystanie z lotniska Kraków – Balice (oddalone jest od Pyrzowic 97 km, a od Katowic 70 km). Chociaż z drugiej strony prezes WizzAir zapowiedział wznowienie od 1. lipca lotów ze wszystkich polskich lotnisk…
Tutaj pojawia się absurd dlaczego rząd podjął decyzję o zamknięciu Pyrzowic, choć obydwa lotniska dzieli godzina drogi samochodem?
Błąd, grupa nie istnieje! Sprawdź składnię! (ID: 35)

