Około 120 pracowników Larnaca Public Transport – w tym kierowcy autobusów i personel techniczny – rozpoczęło w środę o 5:30 rano 48-godzinny strajk. Jak podkreślają związki zawodowe, powodem protestu jest „rażące naruszenie” uzgodnionej umowy zbiorowej, dotyczącej tygodniowego wymiaru pracy.
Spór o 38-godzinny tydzień pracy
Strajk został zapowiedziany we wtorek wspólnie przez trzy główne centrale związkowe: SEK, PEO i DEOK. Ich przedstawiciele twierdzą, że pracodawca – mimo porozumienia zawartego z inicjatywy Ministerstwa Pracy – od miesięcy odmawia wprowadzenia 38-godzinnego tygodnia pracy (czyli 7 godzin i 36 minut dziennie).
– Od dwóch miesięcy prowadzimy negocjacje z firmą w sprawie wdrożenia zapisów porozumienia. Ministerstwo jasno stwierdziło, że mamy do czynienia z jego rażącym naruszeniem – powiedział Charalambos Avgousti z SEK. – Nie mieliśmy wyboru. Strajk to ostateczność – dodał.
LPT: strajk nieuzasadniony i szkodliwy
Firma Larnaca Public Transport określiła strajk jako „nieuzasadniony” i podkreśliła, że „jest wzorem w zakresie stosowania konkurencyjnych warunków zatrudnienia”. W oświadczeniu wskazano, że Ministerstwo Pracy nigdy nie stwierdziło naruszenia umowy zbiorowej – a zgodnie z obowiązującym kodeksem relacji przemysłowych, tylko specjalny departament tego resortu może formalnie potwierdzić lub wykluczyć takie naruszenie.
Mimo braku takiego stanowiska i ogłoszenia strajku przez związki, firma – jak zaznacza w komunikacie – przedstawiła realistyczne i poprawione propozycje zgodne z zapisami układu zbiorowego i obowiązującym prawem, starając się uniknąć eskalacji konfliktu.
– Strajk niepotrzebnie i nieproporcjonalnie krzywdzi obywateli korzystających z transportu publicznego oraz niesłusznie oczernia firmę, która konsekwentnie przestrzega swoich zobowiązań wobec pracowników – oświadczyła LPT.
Zdaniem spółki, jedynym wyjściem z impasu jest pełne i niezwłoczne zastosowanie Kodeksu Relacji Przemysłowych, do czego firma wezwała Ministerstwo Pracy.
OEB: to obywatele są ofiarami
Podobne stanowisko zajęła Federacja Pracodawców i Przemysłowców (OEB), która również podkreśliła, że żaden organ Ministerstwa Pracy nie potwierdził naruszenia układu zbiorowego. OEB wskazała, że zgodnie z obowiązującymi procedurami, związki powinny najpierw przedstawić formalne dowody przed Departamentem Relacji Przemysłowych – a dopiero potem ewentualnie podjąć działania.
– Strajk uderza przede wszystkim w użytkowników transportu publicznego i niesprawiedliwie szkodzi firmie, która szanuje zawarte porozumienia – napisała organizacja. OEB również wezwała resort do pilnego zastosowania zapisów kodeksu.
FAQ
Dlaczego strajkują kierowcy autobusów w Larnace?
Z powodu – jak twierdzą związki zawodowe – rażącego naruszenia porozumienia dotyczącego 38-godzinnego tygodnia pracy.
Co na to firma Larnaca Public Transport?
LPT twierdzi, że nie doszło do naruszenia, a strajk jest nieuzasadniony. Zapewnia, że złożyła poprawione propozycje zgodne z prawem i układem zbiorowym.
Jakie jest stanowisko pracodawców i Ministerstwa Pracy?
OEB i LPT powołują się na przepisy, zgodnie z którymi jedynie Departament Relacji Przemysłowych może formalnie ocenić, czy doszło do naruszenia – a takiego stanowiska dotąd nie wydano.


