Policja ewakuowała park wodny w Ayia Napa po zgłoszeniu o podejrzanym przedmiocie. Na miejscu pojawili się pirotechnicy i funkcjonariusze w stanie pełnej mobilizacji. Po przeszukaniu terenu stwierdzono, że alarm był fałszywy.
Ewakuacja i mobilizacja służb
Do zdarzenia doszło w niedzielę, gdy do policji trafiła informacja o możliwym ładunku wybuchowym na terenie parku wodnego. Obiekt natychmiast ewakuowano, a na miejsce przybyli specjaliści ds. materiałów wybuchowych oraz dodatkowe siły policyjne.
Po dokładnym sprawdzeniu terenu nie znaleziono żadnego urządzenia wybuchowego. Policja ogłosiła, że zagrożenia nie ma, a park mógł wznowić działalność.
Wcześniejszy incydent z granatem
Kilka tygodni temu w tym samym obiekcie znaleziono granat, co – jak wskazują służby – spowodowało, że obecny alarm potraktowano z pełną powagą. Choć tym razem zagrożenie nie istniało, zdarzenie wywołało niepokój wśród odwiedzających i pracowników.
Dochodzenie trwa
Policja prowadzi czynności wyjaśniające w sprawie zgłoszenia, ale nie ujawnia, kto powiadomił o podejrzanym przedmiocie. Nie ma obecnie dowodów, by fałszywy alarm był powiązany ze wcześniejszym odkryciem granatu.
FAQ
Co wydarzyło się w Ayia Napa?
Zgłoszono podejrzenie obecności ładunku wybuchowego w parku wodnym, co spowodowało ewakuację i akcję policyjną.
Czy zagrożenie było realne?
Nie – po dokładnym przeszukaniu potwierdzono, że alarm był fałszywy.
Dlaczego reakcja była tak intensywna?
Kilka tygodni wcześniej w parku znaleziono granat, dlatego policja potraktowała sytuację z najwyższą ostrożnością.


