W środę o godzinie 20:19 rejon Trikomo na okupowanym Cyprze Północnym zatrząsł się w wyniku trzęsienia ziemi o magnitudzie 2,7. Choć wstrząs był niewielki, źródła tureckiej agencji AFAD podały, że wystąpił na głębokości 56,6 km, a „Kıbrıs Postası” zwróciła uwagę, iż odnotowano go w najbardziej zaludnionej części północy.
Prezes „turecko-cypryjskiej” izby architektów Onur Olguner ostrzega, że problem jest znacznie poważniejszy niż sama siła wstrząsu. „To nie skala trzęsienia, ale stan budynków stanowi największe zagrożenie. Życia ludzkiego nie można przeliczać na pieniądze” – powiedział.
„Publiczne budynki” do natychmiastowej renowacji
Olguner wprost wskazał, że północ potrzebuje natychmiastowego „prawa” regulującego standardy materiałów budowlanych, pełnych inspekcji na każdym etapie budowy oraz likwidacji biurokratycznych przeszkód. Zaapelował też o pilną modernizację „publicznych budynków”, a szczególnie tych wzniesionych przed 1999 rokiem – jeszcze przed tragicznym trzęsieniem ziemi w Turcji – które jego zdaniem dziś są „tykającą bombą”.
Ekspert domaga się szybkiej, naukowej i skutecznej procedury z udziałem architektów i inżynierów, aby przygotować północ na potencjalnie większe katastrofy.
FAQ
Gdzie odnotowano trzęsienie ziemi?
W środę 20 sierpnia 2025 roku o 20:19 w rejonie Trikomo, na okupowanym Cyprze Północnym.
Jakie były parametry wstrząsu?
Magnituda wyniosła 2,7, a według danych AFAD ognisko trzęsienia znajdowało się na głębokości 56,6 km.
Dlaczego architekci biją na alarm?
Podkreślają, że wiele budynków – zwłaszcza tych sprzed 1999 roku – nie jest przygotowanych na poważniejsze trzęsienia, a brak rygorystycznych kontroli i prawa o materiałach budowlanych zagraża bezpieczeństwu mieszkańców.



