Matka niemowlęcia, które miało zostać poszkodowane w jednym z cypryjskich przedszkoli, oskarża właściwe instytucje o brak reakcji i opieszałość w prowadzeniu sprawy. Jak podkreśla, dziecko do dziś przejawia lęki i objawy traumy.
Objawy i brak wsparcia
W rozmowie w programie „Mesimeri kai Kati” matka ujawniła, że jej dziecko wciąż budzi się w nocy z płaczem i lękiem. Rodzina skorzystała z pomocy psychologa w ramach GESY, jednak – jak tłumaczy – dziecko jest jeszcze zbyt małe, by werbalnie wyrazić swoje emocje.
Prywatna ekspertyza i spór o kwalifikację czynu
Ponieważ oficjalne instytucje odmówiły skierowania dziecka do badania przez lekarza sądowego, rodzice zwrócili się do prywatnego eksperta. Zgodnie z raportem dr. Matsaakisa obrażenia dziecka nie były wynikiem zwykłego upadku i powinny być rozpatrywane jako przypadek przemocy wobec niemowlęcia.
Policja przesłała sprawę do Prokuratora Generalnego, który zdecydował o postawieniu dyrektorce przedszkola zarzutu zaniedbania, a nie faktycznych obrażeń ciała. Kara za zaniedbanie to mandat w wysokości 500 euro, co rodzice uznali za nieadekwatne.
Brak odpowiedzi na apele rodziny
Rodzina wysłała siedem listów do Prokuratora Generalnego, a także do Ministra Sprawiedliwości, Komendanta Policji, Ministerstwa Zdrowia oraz instytucji medycyny sądowej. Wszystkie pozostały bez odpowiedzi.
Matka podkreśla, że od miesięcy upomina się o zmianę kwalifikacji czynu i domaga się poważniejszego potraktowania sprawy. Nie ma też pewności, czy przedszkole nadal prowadzone jest przez tę samą dyrektorkę.
FAQ
Dlaczego rodzice skierowali się do prywatnego eksperta?
Ponieważ oficjalne instytucje odmówiły przeprowadzenia badania sądowo-lekarskiego.
Jak Prokurator Generalny zakwalifikował sprawę?
Jako zaniedbanie, a nie jako spowodowanie obrażeń ciała, co grozi jedynie mandatem 500 euro.
Czy rodzina otrzymała odpowiedź na swoje pisma?
Nie – mimo wielokrotnych próśb i siedmiu wysłanych listów nie uzyskano żadnej reakcji ze strony instytucji.


