Rodzice ponad 6 tysięcy uczniów w zachodnim Limassol zapowiedzieli, że w piątek nie poślą dzieci do szkół, jeśli lokalny zarząd oświaty nie rozwiąże problemów kadrowych i administracyjnych.
Spór między zarządem a ministerstwem
Zarząd szkół zachodniego Limassol od poniedziałku pozostaje zamknięty, protestując przeciwko brakowi wsparcia ze strony ministerstwa edukacji. Oznacza to, że rodziny zostały pozbawione podstawowej pomocy, a szkoły – w tym gimnazja, licea i szkoły techniczne – mają oficjalnie rozpocząć zajęcia właśnie w piątek.
Ministerstwo edukacji uznało działania zarządu za „szantaż” wymierzony w resort i w uczniów, podkreślając, że decyzja oparta jest na bezpodstawnych twierdzeniach. Resort poinformował, że zarząd miał prawo do pięciu pracowników i do 30 sierpnia był obsadzony zgodnie z tym kryterium. Po rezygnacji jednego z pracowników przydzielono dodatkowe godziny kuratorskie, choć pełne zastępstwo nie było możliwe z powodu ogólnokrajowych braków kadrowych.
Problemy kadrowe i organizacyjne
Prezes zarządu Herodotos Neophytou nazwał sytuację „nie do utrzymania”, wskazując na brak opiekunów technicznych, nadzorcy ds. zdrowia i niedobór personelu biurowego. Podkreślił też, że przedszkola nie są formalnie uznawane za jednostki szkolne, co dodatkowo komplikuje organizację pracy.
Zarząd argumentuje, że wieloletnie problemy z prowizorycznymi obiektami i niedostatecznym personelem uniemożliwiają normalne funkcjonowanie 25 placówek. Neophytou dodał, że wysyłani przez ministerstwo pracownicy często nie mają odpowiedniego przygotowania i muszą być szkoleni na miejscu, co pogłębia chaos.
Stanowisko ministerstwa i rodziców
Ministerstwo edukacji odrzuciło zarzuty o rzekome zagrożenia bezpieczeństwa budynków jako bezpodstawne, wskazując na brak ekspertyz to potwierdzających. Podkreśliło również, że w 2025 roku budżet zarządu wzrósł o 14%, a środki na utrzymanie niemal się podwoiły – z 132 tys. do 250 tys. euro.
Resort wezwał zarząd do natychmiastowego wznowienia pracy i powrotu do rozmów, ostrzegając, że takie działania poważnie szkodzą uczniom i całemu systemowi. Tymczasem Neophytou twierdzi, że rodzice popierają zarząd i od poniedziałku wyrażają solidarność z jego decyzją, dodając: „Jesteśmy zmęczeni obietnicami bez pokrycia. Próbowaliśmy dialogu, ale rozwiązania nie ma”.
FAQ
Dlaczego rodzice w Limassol grożą bojkotem szkół?
Rodzice sprzeciwiają się problemom kadrowym i organizacyjnym w lokalnych szkołach, które ich zdaniem uniemożliwiają normalne rozpoczęcie roku szkolnego.
Jak reaguje ministerstwo edukacji?
Resort określa działania zarządu jako „szantaż” i twierdzi, że kadry przydzielone były zgodnie z ogólnokrajowymi kryteriami, a dodatkowe wsparcie już zostało zapewnione.
Czy szkoły w zachodnim Limassol rozpoczną rok szkolny zgodnie z planem?
Na piątek zaplanowano oficjalny start roku szkolnego, jednak spór między zarządem a ministerstwem budzi poważne obawy o jego przebieg i możliwy bojkot rodziców.



