Niepokojące doniesienia z okupowanej części wyspy. Po porwaniu pięciu Greków cypryjskich 19 lipca i ich wciąż trwającym, bezprawnym przetrzymywaniu, „władze północy” szykują kolejne aresztowania.
Na celowniku ci, którzy szukają dokumentów
Według źródeł, okupacyjne struktury sporządziły listy osób – Greków cypryjskich – które podejmują działania w celu zabezpieczenia dokumentów własnościowych swoich nieruchomości pozostawionych na północy. Chodzi m.in. o tzw. „certyfikaty własności” czy raporty archiwalne, potrzebne do składania wniosków do tzw. Komisji ds. Nieruchomości.
Okupacyjne władze traktują takie działania jako „przestępstwo”. Jednocześnie na „czarnej liście” mają znaleźć się także Turcy cypryjscy, którzy sprzedają usługi lub pomagają Grekom cypryjskim w uzyskaniu dokumentów.
Sprawa prawnika i reakcje
Symbolicznym przypadkiem jest zatrzymanie turecko-cypryjskiego prawnika Murata Metina Hakkı, obrońcy pięciu porwanych. „Władze północy” zarzucają mu rzekome powiązania z Grekami cypryjskimi i sprawami dotyczącymi osób zajmujących cudze nieruchomości. W jego biurze skonfiskowano komputer i dokumenty, co wywołało sprzeciw środowisk prawniczych w okupowanej części wyspy.
Nawet lider „władz północy” Ersin Tatar zdystansował się od faktu, że prawnik został doprowadzony do „sądu” w kajdankach.
„Polowanie na czarownice”
Cypryjska prasa określa te działania jako „polowanie na czarownice”. Paradoks polega na tym, że to samo okupacyjne reżimy promuje tzw. Komisję ds. Nieruchomości jako „właściwą drogę prawną”, uznaną swego czasu przez Europejski Trybunał Praw Człowieka. Teraz jednak zastrasza potencjalnych wnioskodawców.
Przetrzymywanie pięciu Greków cypryjskich postrzegane jest jako forma odwetu i narzędzie presji. Nie brakuje opinii, że może to być przygotowanie gruntu pod wymianę więźniów – np. za Simona Aykuta, znanego turecko-żydowskiego inwestora oskarżonego o bezprawne przejmowanie cypryjskich nieruchomości.
Kroki prawne i dyplomatyczne
Rząd Republiki Cypryjskiej utrzymuje kontakt z rodzinami uwięzionych i prowadzi działania dyplomatyczne na arenie międzynarodowej. Rozważane są także indywidualne skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka – zarówno przeciwko „władzom północy”, jak i wobec Turcji jako siły okupacyjnej.
Eksperci zwracają uwagę, że takie działania mają również wymiar ekonomiczny: grożą zniechęceniem zagranicznych „inwestorów” na północy, a budownictwo oparte na zawłaszczonych nieruchomościach znalazło się pod presją procesów sądowych w Republice.
FAQ
Dlaczego Grecy cypryjscy są zatrzymywani na północy?
Okupacyjne „władze” oskarżają ich o nielegalne działania przy zbieraniu dokumentów własności swoich nieruchomości, które chcą wykorzystać w postępowaniach prawnych.
Co z pięcioma porwanymi w lipcu Grekami cypryjskimi?
Są wciąż bezprawnie przetrzymywani bez formalnych zarzutów. Ich sprawa uznawana jest za element presji politycznej i odwetu.
Czy możliwa jest skarga do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka?
Tak – według źródeł rozważane są indywidualne pozwy przeciwko okupacyjnym władzom i Turcji, odpowiedzialnej za nielegalną okupację.



