Głos mieszkańców
Na jednej z lokalnych grup internetowych pojawił się emocjonalny wpis dotyczący niebezpiecznych sytuacji na cypryjskich autostradach. Autor zwrócił uwagę, że motocykliści często poruszają się z prędkościami 120–130 km/h, wyprzedzając samochody z obu stron, co stwarza ogromne ryzyko wypadku.
„Jechałem 80 km/h na środkowym pasie i pytam: kto ryzykuje bardziej? Kierowca samochodu czy motocyklista? Jeśli dojdzie do kolizji, to motocyklista ma znacznie mniejsze szanse na przeżycie” – napisał użytkownik, podkreślając problem braku wyobraźni na drodze.
Kolejne zagrożenie – dostawcy jedzenia
Mieszkańcy coraz częściej zwracają uwagę także na inny problem: na autostradach pojawiają się dostawcy jedzenia poruszający się na elektrycznych skuterach i małych motocyklach. Zgodnie z przepisami nie mają oni prawa wjeżdżać na takie drogi, jednak w praktyce często jeżdżą nimi, aby szybciej dowieźć zamówienia.
Kierowcy alarmują, że w nocy lub przy gorszej widoczności takie pojazdy są prawie niewidoczne, a różnica prędkości między nimi a samochodami jadącymi 100–120 km/h tworzy śmiertelne ryzyko.
Potrzebne działania
Eksperci ds. bezpieczeństwa drogowego przypominają, że zarówno motocykliści, jak i dostawcy na skuterach należą do najbardziej narażonych uczestników ruchu. Wypadki z ich udziałem kończą się zazwyczaj ciężkimi obrażeniami. Konieczne są częstsze kontrole policyjne oraz jasne egzekwowanie zakazu poruszania się pojazdami nieprzystosowanymi do autostrady.
FAQ
Dlaczego motocykliści są szczególnie narażeni?
Bo nawet niewielkie zderzenie przy dużej prędkości może zakończyć się tragicznie – nie chroni ich karoseria ani poduszki powietrzne.
Czy dostawcy jedzenia mogą jeździć po autostradach?
Nie – przepisy tego zabraniają, ale w praktyce wiele osób ignoruje zakaz, ryzykując życiem własnym i innych.
Jakie rozwiązania są potrzebne?
Większa liczba patroli, egzekwowanie zakazów oraz kampanie edukacyjne dla motocyklistów i dostawców.



