Skandal z wadliwymi poduszkami powietrznymi Takata obnażył luki w nadzorze nad rynkiem importowanych używanych pojazdów na Cyprze. Dziś, gdy odpowiedzialność za sprawdzanie akcji serwisowych spada w praktyce na właścicieli aut z trzecich krajów, rząd przedstawia kompleksowy plan naprawczy. Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego pod przewodnictwem ministra transportu Alexisa Vafeadesa przyjęła pakiet dziewięciu działań, które mają uporządkować rynek i wzmocnić ochronę kierowców.
Dlaczego potrzebne są zmiany
Obecne przepisy zwalniają z odpowiedzialności osoby i firmy, które sprowadzają używane pojazdy spoza UE, ograniczając ich obowiązki do jednorazowego zaświadczenia przy rejestracji lub zmianie właściciela, że dany numer VIN nie jest objęty akcją w chwili wpisu do rejestru. W praktyce to kierowcy muszą przez lata samodzielnie monitorować ewentualne nowe wezwania serwisowe, choć auta te często nie mają europejskiej homologacji typu. Autoryzowani importerzy nowych pojazdów odpowiadają wyłącznie za swoje sieci i samochody zgodne z normami UE — stąd potrzeba osobnych, precyzyjnych reguł dla segmentu importu z krajów trzecich.
Kontrowersje i odrzucone pomysły
Środowisko importerów nowych aut (ΣΕΜΗΟ) forsowało drastyczne ograniczenie krajowych dopuszczeń indywidualnych i de facto blokadę rejestracji używanych pojazdów z krajów trzecich, poza wyjątkami. Propozycja uznana została za sprzeczną z literą i duchem rozporządzenia (UE) 2018/858, które dopuszcza takie procedury m.in. ze względów konkurencyjności. Z kolei PASEA, zrzeszająca handlarzy aut z Japonii i innych państw, chciała przenieść odpowiedzialność na producentów i przedstawicielstwa marek w Republice. Komisja śledcza wskazała, że nie da się tego pogodzić z przepisami — pojazdy z krajów trzecich nie mają europejskiej homologacji, a więc nie można przypisać „europejskiej” odpowiedzialności.
Dziewięć rozwiązań: jak ma działać nowy system
Kluczowym filarem jest reaktywacja Jednostki ds. Bezpieczeństwa Drogowego jako stałego centrum koordynacji, informacji i prewencji. Równolegle rząd wdroży przepisy wykonawcze porządkujące obieg informacji o wadach i działaniach naprawczych w całym łańcuchu — od importera, przez dystrybutora, po użytkownika. Administracja stworzy formalny mechanizm współpracy między służbami z wyznaczonymi oficerami łącznikowymi oraz podgrupą do ekspertyz po wypadkach. Powstanie też narzędzie oceny ryzyka pozwalające priorytetyzować kontrole na podstawie danych z rejestrów Departamentu Transportu.
Rynek zostanie uszczelniony poprzez rejestr importerów i autoryzowanych dystrybutorów z krajów trzecich. Wejście na listę będzie wymagało spełnienia kryteriów zbliżonych do standardów autoryzowanych sieci, a wpis pociągnie za sobą obowiązki wobec klientów, w tym aktywne informowanie o akcjach. Rząd zapowiada unowocześnienie procedury NIVA (krajowa aprobata pojedynczego pojazdu) w pełnej zgodności z wymogami bezpieczeństwa i ochrony środowiska UE. Przed każdą rejestracją ma działać obowiązkowa weryfikacja VIN z publicznym VIN Portalem i kontrolą techniczną przed wydaniem auta klientowi. Plan obejmuje również szkolenia kadr nadzoru rynku oraz specjalistyczne przygotowanie funkcjonariuszy do badania wypadków i sporządzania raportów, tak by utrzymać stałe, wyszkolone zespoły.
Co to oznacza dla kierowców i branży
Dla właścicieli pojazdów z krajów trzecich oznacza to koniec samotnego „polowania” na informacje o recallach i większą przejrzystość procesu. Dla rynku — odsianie okazjonalnych „parasutników” i pozostawienie miejsca profesjonalistom działającym według jasnych standardów. Jak podkreśla minister Alexis Vafeades, rząd jest zdeterminowany, by domknąć luki prawne i organizacyjne: chodzi nie tylko o technikalia, ale przede wszystkim o życie i zaufanie obywateli.
FAQ
Co konkretnie zmieni się po przyjęciu pakietu?
Wraca centralna Jednostka ds. BRD, powstaje rejestr importerów, obowiązkowa weryfikacja VIN z publicznym portalem i modernizacja NIVA; administracja zyska narzędzia oceny ryzyka i stały mechanizm współpracy służb.
Czy nadal będę musiał sam śledzić akcje serwisowe auta z Japonii?
Po wdrożeniu zmian ciężar informowania ma przejść na zarejestrowanych importerów i instytucje, a publiczny VIN Portal ułatwi samodzielną kontrolę.
Dlaczego odrzucono skrajne propozycje ograniczeń importu?
Były nie do pogodzenia z rozporządzeniem (UE) 2018/858 i zasadą uczciwej konkurencji; celem jest porządek i bezpieczeństwo, nie zamknięcie rynku.


