Na Cyprze doszło do kolejnej kompromitującej pomyłki policji. W środę funkcjonariusze załadowali do więziennego vana odwiedzającego cywila, sądząc, że to jeden z osadzonych, którego mieli przewieźć do sądu. O pomyłce zorientowano się dopiero po przybyciu na miejsce, podczas rutynowego liczenia więźniów.
Zignorowane protesty i „spóźniony wyjazd”
Jak ustalił portal Reporter, mężczyzna protestował, gdy policjanci próbowali wprowadzić go do pojazdu, tłumacząc, że jest odwiedzającym, a nie więźniem. Jego prośby zostały jednak zignorowane w zamieszaniu, ponieważ konwój już i tak spóźniał się na rozprawę.
Po dotarciu do sądu i odkryciu błędu funkcjonariusze zabrali cywila z powrotem do więzienia centralnego, gdzie został natychmiast wypuszczony.
Druga wpadka w ciągu doby
Jak podkreśla Reporter, to już drugi incydent w ciągu zaledwie 24 godzin. Dzień wcześniej policja aresztowała niewłaściwego mężczyznę, podejrzewając go o współudział w zabójstwie Stavrosa Demosthenousa. W rzeczywistości okazał się on budowlańcem, który przypadkowo jechał tą samą drogą, co sprawcy zbrodni.
FAQ
Jak doszło do pomyłki z przewiezieniem cywila?
Funkcjonariusze w pośpiechu wzięli odwiedzającego za więźnia. O pomyłce zorientowano się dopiero po przybyciu do sądu.
Czy mężczyzna protestował?
Tak, próbował tłumaczyć, że nie jest osadzonym, ale policjanci zignorowali jego słowa w pośpiechu.
Czy to jedyny taki przypadek?
Nie. To już druga poważna pomyłka w ciągu jednej doby – dzień wcześniej zatrzymano niewłaściwego człowieka w głośnej sprawie morderstwa Stavrosa Demosthenousa.



