Po doniesieniach o zepsutym mleku trafiającym do sklepów na Cyprze (pisaliśmy o tym tutaj), głos zabrało Stowarzyszenie Konsumentów. Jak poinformował jego przewodniczący, Marios Drusiotis, organizacja otrzymała dziesiątki skarg od mieszkańców, którzy twierdzą, że zakupili produkty mleczne od znanej firmy, nadające się wyłącznie do wyrzucenia. Problem – jak podkreśla – trwa od dwóch do trzech tygodni.
Brak reakcji producenta i władz
Drusiotis skrytykował zarówno producenta, jak i odpowiedzialne instytucje państwowe, które dotąd nie wydały żadnego oficjalnego komunikatu. Jego zdaniem, brak publicznej informacji naraża konsumentów na ryzyko i podważa zaufanie do systemu kontroli żywności.
– „Nie może być tak, że problem ciągnie się tygodniami, a nikt nie bierze za niego odpowiedzialności” – powiedział na antenie radia Astra.
Weterynaria uspokaja, konsumenci protestują
Sprawą zajmują się obecnie służby sanitarne i weterynaryjne. Szef weterynarii stwierdził, że nie istnieje zagrożenie dla zdrowia publicznego, ponieważ „konsument może sam rozpoznać zepsute mleko po zapachu”.
Ta wypowiedź wywołała oburzenie. Drusiotis nazwał ją próbą przerzucenia odpowiedzialności na klientów:
– „A co jeśli dziecko wypije mleko prosto z lodówki lub zmieszane z kakao? Wtedy zapachu już nie czuć” – podkreślił.
Problem w produkcji, nie w sklepach?
Zdaniem Stowarzyszenia Konsumentów, źródło problemu leży w procesie odbioru i produkcji mleka, a nie w dystrybucji. Tak poważna wada – jak twierdzi Drusiotis – powinna zostać rozwiązana w ciągu kilku godzin, a nie utrzymywać się przez tygodnie.
Sprawa nabiera rozgłosu, a mieszkańcy oczekują jasnego stanowiska producenta i władz państwowych.
FAQ
Jak długo trwa problem z mlekiem na Cyprze?
Od około dwóch do trzech tygodni, według Stowarzyszenia Konsumentów.
Czy istnieje oficjalne ostrzeżenie dla konsumentów?
Nie. Jak dotąd żadna instytucja państwowa ani producent nie wydał publicznego komunikatu.
Czy mleko jest niebezpieczne dla zdrowia?
Służby weterynaryjne twierdzą, że nie, jednak konsumenci alarmują, że zapach nie zawsze pozwala wykryć zepsucie, zwłaszcza u dzieci.



