Miasto budzi się do życia nocą – „normalni” nie mogą spać…
Jeżeli spędziliście chociaż jedną noc w Agia Napie zauważyliście zapewne, że to miasto budzi się około północy i to właśnie o tej porze zaczyna tętnić życiem.
Rano, no powiedzmy do południa plaże są praktycznie puste. Wprawdzie widać na nich nielicznych „starych” z dziećmi, ale prawdziwe oblężenie zaczyna się około 15:00. Wtedy budzi się do życia młodzież i okupuje okoliczne bary w poszukiwaniu jak najtańszych śniadań aby tuz po ich zjedzeniu udać się na plaże.
Zachód słońca powoduje wyłonienie się młodzieży ze wszystkich zakątków, sklepy z alkoholem stają się wtedy najpopularniejszym miejscem w mieście. Po zakupach młodzież wraca do apartamentów czy hoteli po to aby ponownie, będąc już na rauszu, udać się do dyskotek i lokali.
Gdy „normalni” szykują się około północy spać hałasy dobiegające z ulic, barów, dyskotek po prostu na to nie pozwalają. Szczytem aktywności jest godzina 4:00 – 5:00 rano kiedy młodzież wraz ze wschodem słońca wraca na odpoczynek po całonocnych balangach. Jeśli nie śpicie kamiennym snem możecie być pewni, że właśnie o tej porze czeka Was pobudka.
Burmistrz Agia Napy alarmuje i wzywa wszystkich do reakcji – niestety nic nie skutkuje. Parlament od września 2016 roku zajmuje się nową ustawą „o hałasie”, policja nic nie robi. No bo jak ma walczyć z młodzieżą jeżdżącą czym się tylko da po ulicach miasta? Funkcjonariusze twierdzą, że nie mają ludzi do tego aby skutecznie zająć się dbaniem o bezpieczeństwo i porządek w mieście.
Tylko czy naprawdę policjanci muszą skupiać się jedynie na jeżdżeniu po mieście z włączonymi sygnałami świetlnymi? Oni nawet nie reagują na prowadzących skutery czy quady bez kasków, jeżdżących pod prąd czy młodzież blokującą ruch spacerującą ulicami miasta.
Czy naprawdę musi wydarzyć się jakaś tragedia aby ktokolwiek zareagował?
Zresztą Agia Napa przez ostatnie lata się zmieniła. Kiedyś słychać było tam głównie angielski i rosyjski, teraz widać i słychać młodzież z Belgii, Holandii, Izraela i krajów arabskich…
Jeśli więc wybieracie się na wakacje na Cypr odradzamy rodzinom z dziećmi Agia Napę – jedźcie raczej do Larnaki, Pafos czy Protaras. W końcu dojazd do najładniejszych plaż zajmie samochodem chwilę a przynajmniej się wyśpicie…
[bar group=”858″]


