Lekarze, pacjenci i dyrekcje szpitali ostrzegają przed coraz poważniejszym kryzysem krwi na Cyprze. Zapasy są niewystarczające, a harmonogramy operacji utrzymywane są „z ogromnym trudem”. Eksperci zgodnie podkreślają: potrzebne są pilne zmiany w planowaniu akcji krwiodawstwa i nowoczesne metody dotarcia do młodych dawców, zamiast opierania się na przestarzałych formach komunikacji.
Operacje zagrożone, zapasy poniżej potrzeb
Prezes Stowarzyszenia Prywatnych Szpitali Cypru ostrzega, że ryzyko poważnego kryzysu jest realne. W ostatnich tygodniach szpitale miały trudności z pozyskaniem odpowiedniej liczby jednostek krwi do dużych, specjalistycznych zabiegów. Mimo wysiłków placówek medycznych, Centrum Krwi i Ministerstwa Zdrowia, poziom zapasów nie odpowiada rosnącym potrzebom współczesnej medycyny.
Pacjenci z talasemią w najtrudniejszej sytuacji
Szczególnie dramatyczna sytuacja dotyczy pacjentów z talasemią. Jak alarmuje ich stowarzyszenie, coraz częściej dochodzi do przekładania transfuzji lub podawania mniejszych ilości krwi niż wymagane. Pacjenci, którzy powinni otrzymać dwie jednostki, dostają jedną i muszą wracać kolejnego dnia, co oznacza dodatkowe obciążenie zarówno dla nich, jak i dla systemu opieki zdrowotnej.
Dla chorych na talasemię transfuzje nie są jednorazowym zabiegiem, lecz codzienną koniecznością – podkreślają przedstawiciele pacjentów.
Ministerstwo: potrzeby rosną, kraj jest mały
Ministerstwo Zdrowia przyznaje, że problem istnieje i we wtorek ponownie zaapelowało do mieszkańców o oddawanie krwi. Jak wyjaśnia resort, zapotrzebowanie stale rośnie z powodu większej liczby operacji oraz faktu, że pacjenci coraz rzadziej wyjeżdżają na leczenie za granicę. Jednocześnie Cypr pozostaje krajem o niewielkiej populacji, co dodatkowo utrudnia utrzymanie odpowiednich rezerw.
Władze wskazują na podjęte już działania, takie jak zmiany w przepisach dotyczących krwiodawstwa, powołanie krajowej komisji oraz wprowadzenie wytycznych dotyczących oszczędnego i racjonalnego wykorzystania krwi.
Problem systemowy, nie chwilowy
Zdaniem organizacji pacjenckich same apele nie wystarczą. Kryzys krwi trwa od lat i pogłębia się wraz ze wzrostem liczby mieszkańców oraz rozwojem medycyny na wyspie. W 2015 roku Cypr potrzebował około 65 tysięcy jednostek krwi rocznie, dziś zapotrzebowanie przekracza 80 tysięcy.
Jednocześnie liczba pacjentów objętych systemem ochrony zdrowia przekroczyła milion, w tym wielu cudzoziemców, którzy – z powodów historycznych i dawnych standardów bezpieczeństwa – często nie są włączani do puli dawców. Zdaniem ekspertów kryteria te powinny zostać ponownie przeanalizowane w świetle nowoczesnych metod badań i kontroli.
Czas na nowe metody i młodych dawców
Eksperci podkreślają, że konieczna jest zmiana podejścia do organizacji akcji krwiodawstwa. Zapotrzebowanie nie jest równomierne przez cały rok, a zbiórki nie zawsze są do niego dopasowane. Równie ważna jest zmiana komunikacji: zamiast masowych SMS-ów do tych samych osób, należy aktywnie docierać do młodych ludzi poprzez media społecznościowe, szkoły średnie, uniwersytety i Gwardię Narodową.
Bez świeżego napływu młodych dawców system może nie wytrzymać rosnących potrzeb – ostrzegają lekarze i organizacje pacjentów.
FAQ
Dlaczego na Cyprze brakuje krwi?
Bo zapotrzebowanie rośnie szybciej niż liczba dawców – przybywa operacji i pacjentów, a populacja wyspy jest ograniczona.
Kogo najbardziej dotyka kryzys?
Pacjentów wymagających regularnych transfuzji, zwłaszcza chorych na talasemię.
Co zdaniem ekspertów trzeba zmienić?
Planowanie zbiórek, kryteria kwalifikacji dawców oraz sposób komunikacji, by skutecznie przyciągnąć młodych ludzi.



