Po blisko 25 latach negocjacji umowa handlowa Unii Europejskiej z Mercosurem ponownie znalazła się w centrum politycznej burzy. Tym razem nie chodzi jednak o jej treść, lecz o sposób wdrażania. Jak informuje radio RMF FM, cypryjska prezydencja w Radzie UE miała wykonać kontrowersyjny manewr proceduralny, który w praktyce może doprowadzić do pominięcia Parlamentu Europejskiego na kluczowym etapie decyzyjnym.
Kontrowersyjny ruch cypryjskiej prezydencji
Z ustaleń RMF FM wynika, że w czwartek rano Cypr wycofał z pakietu dokumentów dotyczących umowy UE–Mercosur deklarację Rady UE. Dokument ten jasno wskazywał, że porozumienie nie może wejść w życie – nawet tymczasowo – bez zgody Parlamentu Europejskiego.
Jeśli ten zapis faktycznie przestanie obowiązywać, umowa mogłaby zacząć być stosowana natychmiast po jej zatwierdzeniu przez państwa Mercosuru, bez wcześniejszego głosowania europosłów. To właśnie ten element wywołał falę krytyki w Brukseli i w kilku stolicach państw członkowskich.
„Prawdziwy skandal” i zarzuty o brak demokracji
Unijny dyplomata, cytowany przez RMF FM, określił całą sytuację jako „prawdziwy skandal” i otwarte zlekceważenie kompetencji Parlamentu Europejskiego. Podobne stanowisko zaprezentował europoseł Krzysztof Hetman, który podkreślił, że zgodnie z unijnym prawem umowa handlowa tej rangi może wejść w życie dopiero po uzyskaniu zgody zarówno Rady UE, jak i Parlamentu Europejskiego.
Zdaniem krytyków, pominięcie tej procedury może zostać uznane za działanie niedemokratyczne i prowadzące do faktycznego ograniczenia roli jedynej instytucji UE wybieranej w bezpośrednich wyborach.
Wizyta Ursuli von der Leyen przyspiesza decyzje
Sprawa nabrała dodatkowej dynamiki w związku z planowaną wizytą przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen w Ameryce Południowej. Podróż zaplanowana na poniedziałek 12 stycznia miała być okazją do podpisania umowy, która pierwotnie miała zostać sfinalizowana jeszcze w grudniu.
Według RMF FM, to właśnie presja czasu i chęć politycznego domknięcia wieloletnich negocjacji mogły doprowadzić do zastosowania skróconej i kontrowersyjnej ścieżki proceduralnej.
Polska i Francja ostro reagują, Niemcy spokojne
Najbardziej oburzone są państwa, które od początku krytycznie podchodziły do umowy z Mercosurem. Polska i Francja widzą w tej sytuacji poważny argument do dalszego blokowania porozumienia, zarówno ze względów proceduralnych, jak i gospodarczych. Dla dyplomacji tych krajów obecny chaos to „woda na młyn” w walce z umową, która – ich zdaniem – może uderzyć w europejskie rolnictwo.
Inaczej sytuację oceniają Niemcy. Jak ustaliło radio RMF FM, Berlin nie widzi w działaniach cypryjskiej prezydencji większego problemu i nadal opowiada się za szybkim wejściem umowy w życie.
Rolnicy i ryzyko dalszej eskalacji
Umowa UE–Mercosur od lat wywołuje silne emocje społeczne. We Francji rolnicy wielokrotnie protestowali przeciwko porozumieniu, obawiając się napływu tańszej wołowiny i produktów rolnych z Ameryki Południowej. Obecne zarzuty o forsowanie umowy z pominięciem Parlamentu Europejskiego mogą tylko spotęgować te napięcia i podważyć zaufanie do całego procesu decyzyjnego w Unii Europejskiej.
FAQ
Dlaczego umowa UE–Mercosur jest tak kontrowersyjna?
Ponieważ część państw UE obawia się jej negatywnego wpływu na rolnictwo oraz konkurencję cenową na rynku żywności.
Na czym polega zarzut wobec Cypru?
Według informacji RMF FM cypryjska prezydencja miała wycofać deklarację uzależniającą wejście umowy w życie od zgody Parlamentu Europejskiego.
Czy umowa może wejść w życie bez zgody Parlamentu Europejskiego?
To przedmiot sporu – wielu europosłów i rządów uważa, że byłoby to sprzeczne z zasadami demokracji w Unii Europejskiej.


