Ministerstwo Rolnictwa analizuje możliwość uruchomienia pilotażowego programu zasiewania chmur na Cyprze, jako dodatkowego narzędzia poprawy bilansu wody na wyspie. Choć pierwsze opinie zagranicznych ekspertów – m.in. z Izraela – są jednoznacznie sceptyczne, resort chce przeprowadzić własną analizę, zanim wyda ostateczne stanowisko.
Badania mimo negatywnych opinii
Podczas posiedzenia komisji środowiska minister Maria Panagiotou ujawniła, że Izrael – po latach stosowania metody – ocenił skuteczność swoich programów na „zerową”. Eksperci doradzili Nikozji, by nie inwestowała w kosztowne operacje lotniczego rozsiewu soli i innych cząsteczek w chmurach.
Mimo to resort zamówił własną pogłębioną analizę. Minister argumentuje, że warunki klimatyczne i geograficzne na Cyprze mogą różnić się na tyle, iż warto zbadać potencjalne efekty na miejscu. Badanie prowadzone jest przy współpracy z zewnętrznym programem badawczym.
Kluczowy problem: gdzie spadnie deszcz?
Z dotychczasowych informacji wynika, że największą wątpliwość stanowi wpływ zasiewania chmur na obszarach przybrzeżnych. Ze względu na wyspiarski charakter kraju możliwe jest, że potencjalny opad pojawi się nad morzem, zamiast na lądzie — co czyni cały proces bezcelowym.
Minister zwróciła uwagę na informacje otrzymane z Izraela i ZEA: warunki sprzyjające uzyskaniu opadu różnią się między państwami, a sama lokalizacja akcji nie musi odpowiadać miejscu, gdzie ostatecznie spadnie deszcz.
Panagiotou zaznaczyła też, że nawet przy pozytywnych wynikach zasiewanie chmur nie zastąpi innych źródeł wody i może być jedynie narzędziem pomocniczym.
Firmy naciskają, ministerstwo prosi o czas
Szefowa resortu przyznała, że wiele firm stara się promować technologię na Cyprze, lecz państwo musi działać ostrożnie i odpowiedzialnie. „Zarządzamy publicznymi środkami, więc musimy być pewni efektów i zwrotu z inwestycji” — stwierdziła.
Obiecała, że jeżeli nawet częściowe wyniki badań wykażą pozytywny potencjał, resort poinformuje opinię publiczną i przedstawi konkretne rekomendacje.
Zasiewanie chmur działa od dekad i stosowane jest w 38 krajach — od USA i Chin po Grecję, Niemcy i Arabię Saudyjską. Służy zarówno do zwiększania opadów, jak i do wywoływania śniegu czy ograniczania gradobicia. Wciąż jednak dzieli ekspertów i budzi pytania o skuteczność oraz opłacalność.
FAQ
Czy Cypr podejmie decyzję o wdrożeniu zasiewania chmur?
Na razie nie. Ministerstwo prowadzi analizę, a pilotaż będzie rozważany dopiero po uzyskaniu dowodów, że metoda może zadziałać.
Dlaczego pojawiają się wątpliwości?
Izrael po latach stosowania ocenił program jako nieskuteczny. Ryzyko dotyczy także tego, że deszcz spadnie nad morzem, a nie nad lądem.
Czy zasiewanie chmur może zastąpić inne źródła wody?
Nie. Minister podkreśla, że może być jedynie rozwiązaniem uzupełniającym.



