Podczas nieformalnego spotkania ministrów obrony Unii Europejskiej na Cyprze doszło do incydentu, który może wywołać kolejne napięcia między Nikozją a Ankarą. Władze Republiki Cypryjskiej twierdzą, że tureckie siły zakłócały przylot samolotów przewożących ministrów obrony Grecji, Francji i Holandii.
Cypr zapowiedział już złożenie oficjalnych skarg do instytucji międzynarodowych oraz poinformowanie o sprawie wysokiej przedstawiciel UE ds. zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Kaji Kallas.
Zakłócenia podczas lotów na Cypr
Według władz w Nikozji problemy miały wystąpić podczas przelotów delegacji zmierzających na nieformalne spotkanie ministrów obrony państw Unii Europejskiej.
Victor Papadopoulos, dyrektor biura prasowego prezydenta Cypru, poinformował, że samoloty napotkały zakłócenia komunikacji radiowej pochodzące z lotniska w Ercan, znajdującego się na okupowanej przez Turcję północnej części wyspy. Republika Cypryjska uznaje ten port lotniczy za nielegalny, ponieważ znajduje się on na terytorium kontrolowanym przez nieuznawane przez społeczność międzynarodową „władze północy”.
Według cypryjskich źródeł szczególnie niepokojący miał być lot greckiego ministra obrony Nikosa Dendiasa. Władze twierdzą, że dwa tureckie myśliwce F-16 przez pewien czas leciały równolegle do samolotu przewożącego grecką delegację.
Nikozja kieruje sprawę do Unii Europejskiej
Prezydent Republiki Cypryjskiej Nikos Christodoulides określił sytuację jako niedopuszczalną ingerencję w loty przedstawicieli państw członkowskich Unii Europejskiej.
Jak zapowiedziały cypryjskie władze, sprawa zostanie przedstawiona szefowej unijnej dyplomacji Kaji Kallas oraz odpowiednim instytucjom UE. Temat ma być również omawiany podczas posiedzenia rządu.
Według Nikozji nie ma żadnego uzasadnienia dla działań, które mogły utrudniać bezpieczne lądowanie delegacji uczestniczących w spotkaniu ministrów obrony.
Turcja odrzuca zarzuty
Ankara stanowczo zaprzecza wersji wydarzeń przedstawianej przez Republikę Cypryjską. Biuro ds. komunikacji prezydenta Turcji oświadczyło, że zarzuty są „całkowicie bezpodstawne”.
Według tureckich władz sześć samolotów lecących z Grecji na Cypr znalazło się w przestrzeni powietrznej kontrolowanej przez „władze północy”. W odpowiedzi dwa myśliwce F-16 zostały poderwane wyłącznie jako środek ostrożności.
Turcja podkreśla, że jej samoloty nie zagrażały europejskim delegacjom ani nie próbowały utrudniać ich misji. Ankara oskarżyła jednocześnie stronę cypryjską o próbę wywołania napięć i manipulowanie opinią publiczną.
Kolejny spór wokół podzielonego Cypru
Incydent przypomina o trwającym od ponad pół wieku podziale wyspy. Republika Cypryjska kontroluje południową część kraju i jest członkiem Unii Europejskiej. Północ pozostaje pod turecką okupacją od 1974 roku i jest kontrolowana przez nieuznawane przez społeczność międzynarodową „władze północy”, uznawane wyłącznie przez Ankarę.
Na okupowanej części wyspy stacjonuje obecnie około 30 tysięcy tureckich żołnierzy. Spory dotyczące przestrzeni powietrznej, lotnictwa i bezpieczeństwa regularnie prowadzą do napięć między Nikozją a Ankarą.
FAQ
Co wydarzyło się podczas przylotu ministrów UE na Cypr?
Według władz Republiki Cypryjskiej doszło do zakłóceń łączności radiowej oraz obecności tureckich myśliwców F-16 w pobliżu jednego z samolotów z delegacją.
Jak zareagowała Turcja?
Ankara odrzuciła wszystkie oskarżenia i stwierdziła, że działania F-16 miały wyłącznie charakter ostrożnościowy.
Czy sprawa trafi do instytucji UE?
Tak. Cypr zapowiedział poinformowanie Kaji Kallas oraz odpowiednich organów Unii Europejskiej.



