Belgijski nadawca publiczny VRT NWS ujawnił, że spółka zarejestrowana na Cyprze ma być powiązana z kontrowersyjnym portalem randkowym Jump4Love (J4L), który według śledztwa wykorzystuje fałszywe profile i chatboty AI do wyłudzania pieniędzy od użytkowników. Na liście firm otrzymujących płatności z J4L znalazła się J-Profit Operations z siedzibą przy alei Arcybiskupa Makariosa w centrum Nikozji.
Dyrektor firmy: „Nie znam sprawy”
Według Rejestru Spółek Republiki Cypryjskiej dyrektorem J-Profit Operations jest obywatel Cypru. W rozmowie z cypryjskimi mediami stwierdził jednak, że „nie zna tej firmy” i musi zbadać sprawę. Podczas kontaktu telefonicznego z VRT NWS odmówił odpowiedzi na pytania dotyczące swojej ewentualnej roli w działalności portalu.
Jak działa Jump4Love?
Śledztwo VRT NWS wskazuje, że J4L pobiera od użytkowników opłaty w wysokości od 30 euro za 40 kredytów do 379 euro za 900 kredytów. Mężczyźni płacą za każdą wiadomość i każdy „list”, aby rozmawiać z rzekomymi Ukrainkami lub Rosjankami.
Profilowe zdjęcia kobiet pojawiają się na wielu podejrzanych stronach randkowych, a część z nich — jak ustalili dziennikarze — pochodzi z mediów społecznościowych lub ze stockowej bazy Shutterstock.
Regulamin J4L wprost informuje, że portal współpracuje z podwykonawcami, którzy „komunikują się w sposób mogący stymulować wydatki użytkowników”, oraz że „osoba po drugiej stronie nie zawsze jest kobietą”. Portal przyznaje również, że wykorzystuje modele AI — oficjalnie „tylko do generowania materiału wizualnego”.

Ofiary tracą tysiące euro
Jeden z użytkowników, Ronny (57 lat), wyznał, że w trzy miesiące wydał 1 000 euro na kontakt z „kobietą z Paryża”.
Inny przypadek to mężczyzna, który był przekonany, że jest w relacji z 30-letnią Ukrainką — i stracił prawie 6 000 euro w ciągu 10 miesięcy.
Wyciągi bankowe, do których dotarł VRT NWS, pokazują, że płatności z kart użytkowników trafiały do dwóch firm: J-Profit Operations z Nikozji oraz Omega JL LP zarejestrowanej w Edynburgu (adres korespondencyjny w Rosyth). Obie lokalizacje są znane jako popularne „skrzynkowe” jurysdykcje dla firm o niejasnej strukturze.
Belgia apeluje: zgłaszajcie sprawę policji
Belgijski minister ds. ochrony konsumentów Rob Beenders wezwał poszkodowanych do składania zawiadomień:
„To niedopuszczalne, aby osoby starsze czy bardziej wrażliwe były wprowadzane w błąd finansowo i emocjonalnie przez usługi obiecujące ludzkie relacje”.
FAQ
Czy cypryjska firma oficjalnie przyznaje się do powiązań z J4L?
Nie. Osoba widniejąca jako dyrektor twierdzi, że „nie zna sprawy”.
Na czym polega mechanizm wyłudzania pieniędzy?
Użytkownicy płacą za każdą wiadomość i list, często rozmawiając z botami lub fałszywymi profilami, co generuje wysokie koszty.
Co powinni zrobić poszkodowani?
Belgijskie władze zalecają zgłaszanie sprawy policji i blokowanie płatności.



