Dramat pacjenta trwa od 22 lat. Sąd Apelacyjny zdecydował o znaczącym zwiększeniu odszkodowania
Sąd Apelacyjny w Nikozji zdecydował o zwiększeniu odszkodowania dla mężczyzny, który w wyniku błędnej terapii sterydowej doznał trwałej niepełnosprawności w stopniu 75%. Sprawa dotyczy 35-letniego wówczas pacjenta, który w 2003 roku trafił do szpitala państwowego z powodu krwotoku podpajęczynówkowego. Pomimo braku wskazań, lekarze podali mu silne sterydy – deksametazon i hydrokortyzon – co doprowadziło do martwicy kości biodrowej i ramiennej.
Już sąd pierwszej instancji, w wyroku z lipca 2018 roku, uznał, że leczenie było niewłaściwe i przyznał pacjentowi rekompensatę w łącznej wysokości ponad 100 tys. euro. Teraz Sąd Apelacyjny częściowo uwzględnił apelację poszkodowanego, zwiększając odszkodowanie za ból i cierpienie z 50 tys. euro do 80 tys. euro, a kwotę na przyszłe leczenie – z 7 tys. do 21 tys. euro.
Sędziowie jednoznacznie uznali, że podanie sterydów bez wyraźnych wskazań i bez uprzedzenia pacjenta o ryzyku było nie tylko błędem, ale także praktyką „niemoralną i niebezpieczną”. Sąd wytknął również poważne zaniedbania szpitala – w tym brak kluczowych świadków oraz zaginięcie oryginalnej dokumentacji medycznej.
Eksperci powołani przez pacjenta – w tym lekarze akademiccy – zostali uznani przez sąd za wiarygodnych. Z kolei zeznania biegłych reprezentujących szpital zostały odrzucone jako niewiarygodne.
Wyrok ma istotne znaczenie dla ochrony praw pacjentów na Cyprze. W uzasadnieniu podkreślono, że nie może być tolerancji dla lekceważenia standardów medycznych w placówkach publicznych. Poszkodowany, ojciec pięciorga dzieci, wciąż zmaga się z poważnymi konsekwencjami zaniedbań sprzed 22 lat.
FAQ
Dlaczego pacjent otrzymał wyższe odszkodowanie?
Sąd uznał, że podanie sterydów było nieuzasadnione i spowodowało trwałą niepełnosprawność – zwiększono więc rekompensatę za cierpienie i leczenie.
Jakie błędy popełniono w szpitalu?
Sterydy podano bez wskazań i zgody pacjenta. Zaginęła też dokumentacja medyczna, a kluczowi lekarze nie zeznawali w sądzie.
Jakie znaczenie ma ten wyrok?
To precedens wzmacniający prawa pacjentów i zapowiedź zerowej tolerancji wobec błędów w państwowej służbie zdrowia.



