Raport Najwyższej Izby Kontroli Cypru ujawnia liczne przypadki niezgłoszonych dochodów, podejrzeń prania pieniędzy oraz poważnych uchybień w kontroli podatkowej firm i osób fizycznych. Wśród spraw znalazły się zarówno drobne usługi, jak i transakcje opiewające na miliony euro.
Od salonów kosmetycznych po inwestycyjne transakcje milionowe
Zgłoszenia o możliwej działalności „w szarej strefie” dotyczyły m.in. salonów kosmetycznych, przedszkoli, firm inwestycyjnych oraz osób prywatnych. W wielu przypadkach kontrole podatkowe wykazały brak deklarowania znacznych dochodów.
Przykładowo, w jednym z postępowań wykryto zaległości podatkowe przekraczające 30 tys. euro z tytułu podatku dochodowego, a także dodatkowe kwoty na rzecz GESY i odsetki. W innej sprawie, dotyczącej transakcji giełdowych z lat 2012–2013, pojawiły się wątpliwości, czy były to rzeczywiste transakcje rynkowe, czy też operacje między podmiotami powiązanymi, mogące maskować pożyczki bez odsetek lub transfery środków wymagające zgłoszenia w ramach przepisów o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy.
Sprawy o wielomilionowym ciężarze podatkowym
W raporcie znalazły się także przypadki o znacznie większej skali. Jedna z firm, powiązana z rosyjskim miliarderem Romanem Abramowiczem, została wykreślona z rejestru VAT, mimo że zalegała państwu 14 mln euro. Inna firma inwestycyjna, której głównym dochodem były dywidendy, nieuzasadnienie odliczała koszty administracyjne, co zakończyło się dopłatą podatku w wysokości ponad 41 tys. euro.
Z kolei w sprawie nieruchomości sprzedanej za 1 mln euro, mimo że jej rynkowa wartość wynosiła 3–3,5 mln euro, nałożono dodatkowy podatek w wysokości 30,7 tys. euro.
Uderzenie w luki kontrolne i brak nadzoru
Najwyższa Izba Kontroli krytykuje Departament Podatków za niewystarczającą lub wręcz brak pogłębionej analizy w sprawach firm objętych sankcjami USA, mających siedziby na Cyprze. Wskazano także rozbieżności sięgające ponad 15% między obrotami deklarowanymi w VAT a tymi wykazywanymi w podatku dochodowym. W niektórych przypadkach firmy w ogóle nie składały deklaracji, co groziło poważną stratą dochodów państwa.
Raport potwierdza, że w części spraw nałożono dodatkowe zobowiązania podatkowe – np. 57,8 tys. euro w jednej z kontrolowanych firm – jednak wiele postępowań wciąż trwa, a część przedsiębiorstw zakończyła działalność, zanim wyegzekwowano należności.
FAQ
Jakie branże najczęściej pojawiały się w raporcie?
Kontrole obejmowały m.in. salony kosmetyczne, przedszkola, firmy inwestycyjne i wynajmujących nieruchomości.
Jakie były największe kwoty zaległości?
Najwyższa ujawniona w raporcie to 14 mln euro z tytułu VAT, a inne sprawy dotyczyły dopłat od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy euro.
Co krytykuje Najwyższa Izba Kontroli?
Przede wszystkim brak dogłębnych kontroli podatkowych, rozbieżności w deklaracjach VAT i PIT oraz niewykorzystanie pełnych narzędzi do przeciwdziałania unikaniu podatków i praniu pieniędzy.


