W emocjonalnym liście otwartym szef firmy przeprasza mieszkańców i turystów. „To działanie mniejszości, które szkodzi całej społeczności”
„Żałujemy, że Larnaka znalazła się w takim położeniu”
Strajk pracowników transportu publicznego w Larnace, choć zapowiadany przez związki zawodowe jako konieczność, spotkał się z ostrą reakcją ze strony firmy Cyprus Public Transport. W specjalnym liście otwartym dyrektor generalny CPT, Julio Tironi, podkreślił, że działania pracowników zaskoczyły zarząd, a ich skutki odczuły tysiące osób – zarówno mieszkańcy, jak i turyści.
– Komunikuję się dziś z wami nie tylko jako dyrektor generalny, ale przede wszystkim jako partner społeczności Larnaki – napisał. – W szczycie sezonu turystycznego miasto powinno pokazywać swoje możliwości, a nie być zakładnikiem sporu wywołanego przez nielicznych.
Tysiące pasażerów bez alternatywy
Firma zwróciła uwagę, że strajk objął całą sieć w Larnace i dotyczy również okolicznych miejscowości. Tysiące pasażerów – w tym setki turystów przebywających w rejonie Oroklini, Pyli, Dhekelii i Kiti – zostało z dnia na dzień pozbawionych dostępu do transportu publicznego. W środku sezonu, przy temperaturach sięgających 40 stopni, wiele osób zostało bez żadnej alternatywy przemieszczania się.
– Ten strajk to nie tylko uderzenie w firmę, ale przede wszystkim w ludzi – podkreślono w oświadczeniu.
„Zarzuty bez podstaw, wszystko zostało wdrożone”
Cyprus Public Transport odrzuca twierdzenia związkowców, jakoby nie wdrożyła zapisów październikowej umowy zbiorowej. Firma zapewnia, że:
- wszystkie zapisy zostały zrealizowane bez zastrzeżeń,
- nie było żadnych wcześniejszych skarg,
- Ministerstwo Pracy nie stwierdziło naruszeń.
CPT podkreśla, że kierowcy objęci są kontrolą przez system tachografów, a standardowy tydzień pracy wynosi 38 godzin. Od 2020 roku ich wynagrodzenia wzrosły średnio o 35%, a roczne zarobki mogą sięgać 30 000 euro – co stawia ich w górnych 40% pracowników na Cyprze.
Apel o powrót do rozmów
W liście otwartym Tironi zaznacza, że jego firma nie uchyla się od rozmów i wielokrotnie uczestniczyła w negocjacjach. – Zawsze byliśmy gotowi słuchać. Ale czynienie niepopartych dowodami zarzutów nie prowadzi do postępu – zaznaczył.
Wezwał wszystkie strony do konstruktywnego dialogu i postawienia dobra społeczności Larnaki na pierwszym miejscu. – Mieszkańcy zasługują na niezawodny transport, a pracownicy – na stabilne warunki pracy. Jesteśmy gotowi na oba te cele – zakończył.
FAQ
Czego dotyczył list otwarty CEO Cyprus Public Transport?
To reakcja na strajk kierowców w Larnace. Firma wyraża żal i zaskoczenie, odrzuca zarzuty o łamanie umowy i apeluje o powrót do rozmów.
Jakie skutki miał strajk dla mieszkańców i turystów?
Tysiące osób – w tym wielu turystów – zostało całkowicie pozbawionych transportu publicznego. Ucierpiały także miejscowości wokół Larnaki.
Czy firma przyznaje się do naruszeń?
Nie. Twierdzi, że wszystkie warunki umowy zostały spełnione, a resort pracy nie stwierdził żadnych uchybień.


