Niedzielne „wybory” na obszarze okupowanym (19 października 2025 r.) zakończyły się zdecydowanym zwycięstwem Tufana Erhurmana. Akademik i były „premier” północy uzyskał 62,76 proc. głosów (87 137), pokonując Ersina Tatara (35,81 proc.; 49 714). Frekwencja wyniosła 64,87 proc. Wynik odczytywany jest jako zwrot ku opcji proreunifikacyjnej oraz test dla relacji z Ankarą, która przed głosowaniem otwarcie wspierała Tatara.
Ankara między gratulacjami a sprzeciwem
Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan pogratulował Erhurmanowi, mówiąc o „woli tureckich Cypryjczyków”, a MSZ Turcji podkreśliło „dojrzałość demokracji”. Jednocześnie lider MHP Devlet Bahçeli uznał rezultat za „nieakceptowalny” i wezwał do jego unieważnienia oraz przyłączenia północy do Turcji, odrzucając wizję federacji. Tatar przyznał porażkę, wskazując na problemy we własnym obozie politycznym.
Reakcje Nikozji i perspektywa ONZ
Prezydent Nikos Christodoulides pogratulował Erhurmanowi i potwierdził gotowość do wznowienia rozmów „od punktu, na którym przerwano je w Crans-Montanie”, w ramach rezolucji RB ONZ i zasad UE. Przywódcy partii DYSI, AKEL i DIPA ocenili, że wynik oznacza odrzucenie koncepcji dwóch państw i powrót do ścieżki federacyjnej. Przedstawicielka SG ONZ, María Ángela Holguín, ma wrócić na wyspę w pierwszej połowie listopada, a przed końcem roku spodziewana jest nieformalna, wielostronna runda rozmów.
Liczby i mapa poparcia
Erhurman zwyciężył we wszystkich głównych ośrodkach, wyraźnie w Nikozji (68,88 proc.) i dobrze w Famaguscie (59,47 proc.) oraz Kyrenii (63,04 proc.). Najwyższą frekwencję odnotowano w „okręgu” Lefka (70,40 proc.), najniższą w Kyrenii. Analizy z północy wskazują, że część elektoratu tamtejszej prawicy mogła pozostać w domu, co pogłębiło skalę porażki Tatara.
Kim jest Tufan Erhurman
Urodzony w Nikozji w 1970 r., profesor prawa administracyjnego i konstytucyjnego, wykładał na uczelniach w Turcji i na północy wyspy. W latach 2018–2019 stał na czele czteropartyjnej „rządu” koalicyjnego. Od lat opowiada się za rozwiązaniem federalnym w ramach ONZ. W swoich pierwszych wystąpieniach po zwycięstwie podkreślił wolę dialogu oraz zapowiedział, że w sprawach „polityki zewnętrznej” będzie działał w ścisłej konsultacji z Ankarą.
Co dalej: test pierwszej wizyty
Pierwsza wizyta Erhurmana w Ankarze ma pokazać, na ile Turcja zaakceptuje wyraźny mandat proreunifikacyjny. W tle pozostają „czerwone linie” forsowane wcześniej przez Ankarę i przez „władze północy”: koncepcja dwóch państw oraz uchwały „parlamentu” na jej rzecz. Jeśli ton z Ankary się nie zaostrzy, okno dla dyplomacji ONZ może się realnie otworzyć.
Szerszy kontekst polityczny
Tureckie media rządowe mówią o „nowej epoce”, akcentując deklaracje Erhurmana o współpracy z Turcją, ale część opozycji w samej Turcji podkreśla, że wynik to także sprzeciw wobec zewnętrznych ingerencji w kampanię. Z kolei greckie środowiska polityczne i eksperckie upatrują w zmianie na północy najpoważniejszej od lat szansy na restart rozmów – pod warunkiem, że Ankara nie zablokuje kursu na federację.
FAQ
Czy zwycięstwo Erhurmana oznacza szybki powrót do rokowań?
Daje realną szansę na wznowienie rozmów pod auspicjami ONZ. Kluczowe będzie stanowisko Ankary oraz wizyta Erhurmana w Turcji na początku jego kadencji.
Jak na wynik zareagowała Turcja?
Oficjalnie – gratulacje i deklaracje współpracy. Polityczne skrzydło MHP zażądało jednak unieważnienia „wyborów” i przyłączenia północy do Turcji, co uwidacznia rozłam narracyjny.
Co jest największą przeszkodą dla dialogu?
Spór o formułę rozwiązania: federacja (mandat Erhurmana i linia ONZ) kontra koncepcja dwóch państw, którą wcześniej wspierała Ankara i „władze północy”.

