Władze Lakatamii zdementowały pojawiające się w mediach społecznościowych informacje o rzekomej zgodzie na korzystanie z jeziora Magkli. Podkreślają, że akwen jest prywatny i stanowi poważne zagrożenie dla życia.
Miasto dementuje informacje z internetu
Urząd Miasta Lakatamia wydał pilny komunikat w związku z publikacjami pojawiającymi się w mediach społecznościowych. Według rozpowszechnianych informacji mieszkańcy mieli otrzymać zgodę na korzystanie z jeziora Magkli.
Samorząd stanowczo zaprzeczył tym doniesieniom.
Jak podkreślono, ani urząd, ani burmistrz nie wydali żadnego pozwolenia na korzystanie z tego terenu.
Jezioro jest prywatne
Władze przypominają, że jezioro Magkli znajduje się na terenie prywatnym.
Oznacza to, że miasto nie ma uprawnień do wydawania zgody na korzystanie z akwenu ani organizowania tam jakichkolwiek aktywności.
Ostrzeżenie przed kąpielą
W komunikacie podkreślono, że jezioro jest wyjątkowo niebezpieczne i nie nadaje się do pływania ani do żadnej innej formy rekreacji.
Zdaniem władz wejście do wody może stwarzać poważne zagrożenie dla zdrowia i życia.
Dlatego mieszkańcy oraz odwiedzający zostali wezwani do bezwzględnego unikania tego miejsca.
Sprawa trafiła na policję
Miasto poinformowało, że sprawa rozpowszechniania fałszywych informacji została zgłoszona policji.
Jednocześnie zaapelowano do mieszkańców, aby nie wierzyli niezweryfikowanym wpisom w mediach społecznościowych i korzystali wyłącznie z oficjalnych komunikatów publikowanych przez urząd.
FAQ
Czy można korzystać z jeziora Magkli?
Nie. Miasto podkreśla, że nie wydano żadnej zgody na korzystanie z jeziora.
Dlaczego jezioro jest niebezpieczne?
Według władz akwen nie nadaje się do kąpieli ani rekreacji i może stanowić zagrożenie dla życia.
Czy sprawą zajmuje się policja?
Tak. Rozpowszechnianie fałszywych informacji zostało zgłoszone policji.



