Produkcja halloumi na Cyprze pozostaje pod kontrolą mimo ognisk pryszczycy – zapewnia branża serowarska. Eksperci podkreślają, że obecnie nie ma powodów do niepokoju ani dla konsumentów, ani dla eksportu.
„Sytuacja jest do opanowania”
Jak ocenił przedstawiciel Związku Serowarów Michalis Kullouros, jeśli uda się powstrzymać dalsze rozprzestrzenianie wirusa, produkcja halloumi pozostanie stabilna.
Podkreślił, że nie ma zagrożenia embargiem ani ograniczeń eksportowych, a konsumenci mogą bez obaw sięgać po produkty mleczne. W przypadku halloumi – jak zaznaczył – podwójne gotowanie sprawia, że produkt jest sterylny i nie przenosi chorób.
Największa obawa: straty w stadach
Największym zagrożeniem pozostaje skala likwidacji stad. Jeśli wirus rozprzestrzeni się na większą część wyspy, może dojść do znacznego spadku produkcji mleka, a to bezpośrednio uderzy w produkcję halloumi.
Branża przypomina, że aż 80 proc. mleka produkowanego na Cyprze trafia właśnie do wytwarzania halloumi.
Kluczowe najbliższe tygodnie
Zdaniem ekspertów jest jeszcze za wcześnie, by oceniać pełną skalę skutków, ponieważ wydajność stad różni się w zależności od gospodarstwa. Dodatkowo wirus pojawił się w okresie zwiększonej produkcji mleka, co potęguje obawy.
Na razie jednak – jak podkreślają serowarzy – sytuacja pozostaje pod kontrolą, choć niepokój rośnie wraz z pojawieniem się ognisk poza dystryktem Larnaki.
Co z normami PDO
Branża nie rozważa obecnie zmian harmonogramu wdrażania norm PDO dla halloumi. Priorytetem pozostaje ograniczenie rozprzestrzeniania wirusa oraz wsparcie hodowców, bez których produkcja sera nie jest możliwa.
FAQ
Czy halloumi jest bezpieczne do spożycia?
Tak. Branża zapewnia, że produkt jest sterylny i nie przenosi chorób.
Czy eksport halloumi jest zagrożony?
Nie – obecnie nie ma ryzyka embarga ani ograniczeń.
Co może zagrozić produkcji?
Przede wszystkim ewentualne masowe likwidacje stad i spadek produkcji mleka.


