Prezes cypryjskiego stowarzyszenia hotelarzy Thanos Michailidis ostrzega, że kluczową sprawą dla branży jest natychmiastowy przegląd procedur licencyjnych. Jak podkreśla, bez uproszczenia systemu hotele nadal będą zmagały się z biurokracją, która utrudnia normalne funkcjonowanie.
Branża: priorytetem jest racjonalizacja procedur
Michailidis zaznacza, że proces wydawania licencji pozostaje zbyt skomplikowany i zależny od wielu urzędów oraz władz lokalnych. W jego ocenie liczne pozwolenia, krótkie terminy i rozproszone kompetencje tworzą system, który „nie sprzyja ani państwu, ani sektorowi prywatnemu”. Hotelarze przekazali już rządowi własne propozycje uproszczeń.
Jakość, autentyczność i nowe rynki
Michailidis podkreśla, że Cypr musi nadal inwestować w poprawę jakości usług i promować „autentyczne cypryjskie doświadczenie”, które jest największą przewagą konkurencyjną wyspy. Wskazuje też na znaczenie rozwoju połączeń lotniczych — zwłaszcza z rynków takich jak Polska i Izrael. Stała, całoroczna siatka połączeń to klucz do całorocznej turystyki.
Obłożenie hoteli stabilne. Ważna jest nie tylko liczba turystów
Zapytany o sezon 2024, prezes hotelarzy stwierdził, że obłożenie hoteli pozostało na poziomie ubiegłego roku, poza kilkoma wyjątkami związanymi z geopolityką. Wzrost liczby przylotów nie przekłada się automatycznie na wyższą rentowność — a to właśnie zyski decydują o inwestycjach i modernizacji hoteli.
Branża potrzebuje stabilnej kadry
Michailidis zwraca uwagę, że brakuje doświadczonego personelu. Mimo poprawy procedur zatrudniania pracowników z krajów trzecich, wciąż potrzebne są lepsze zasady pozwalające personelowi pracować przez wiele sezonów z rzędu. Tylko wtedy mogą zdobyć doświadczenie, poznać standardy danego hotelu i pracować bardziej efektywnie.
FAQ
Dlaczego hotelarze apelują o zmiany w licencjonowaniu?
Bo obecne procedury są wieloetapowe, czasochłonne i angażują wiele instytucji jednocześnie, co utrudnia legalne i sprawne funkcjonowanie hoteli.
Jakie są oczekiwania branży turystycznej na 2025 rok?
Hotelarze spodziewają się obłożenia na poziomie 2024 roku lub nieco wyższego, ale podkreślają znaczenie rentowności, nie tylko liczby gości.
Dlaczego braki kadrowe są tak dużym problemem?
Bo pracownicy sezonowi potrzebują czasu, by nabyć doświadczenie i efektywność — a obecne zasady nie zawsze pozwalają im zostać na dłużej.



