Środa jest kolejnym dniem strajku komunikacji miejskiej w Limassol. Przedstawiciele kierowców twierdzą, że nie zanosi się na to aby autobusy szybko wróciły na swoje dotychczasowe trasy.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że EMEL czyli firma organizująca transport w Limassol jest bez pieniędzy na koncie. Wprawdzie ministerstwo zaproponowało przekazanie dodatkowych środków pieniężnych na realizację wypłat, które powinny być wypłacone w ubiegłym miesiącu, ale zgodnie z wyliczeniami wystarczyłoby ich na pokrycie zaledwie 80% zaległości.
Kierowcy są zdeterminowani. Ich zdaniem jest to już ostatni dzwonek na realizację swoich postulatów – do końca kontraktu EMEL na komunikację miejską pozostało zaledwie 14. miesięcy i dalsze odwlekanie rozmów jest pozbawione sensu,
Tylko jak turyści mają zwiedzać miasto? A jak pracownicy mają docierać do pracy?
[bar group=”836″]


