Projekt oczyszczalni ścieków w Mia Milia ponownie znalazł się w centrum uwagi jako realne narzędzie walki z pogłębiającym się deficytem wody na Cyprze. Impulsem były ostatnie rozmowy prezydenta Nikosa Christodoulidesa i nowego przywódcy obszaru okupowanego Tufana Erhürmana z wysłanniczką sekretarza generalnego ONZ Marią Angelą Holguin. Jak podkreślają eksperci, polityczna deklaracja powrotu do projektu może przełożyć się na konkretne działania po latach zastoju.
Polityczne zobowiązanie po latach
Dr Michael Loizidis z dwuwspólnotowego komitetu technicznego ds. środowiska zwraca uwagę, że ostatnie rozmowy reaktywowały zobowiązania, które przez lata pozostawały jedynie na papierze. Choć ostateczne decyzje kontraktowe jeszcze nie zapadły, obie strony – Republika Cypryjska oraz „władze północy” – mają być w praktyce gotowe do uruchomienia projektu. Na tym etapie jest to zobowiązanie polityczne, jednak – jak ocenia Loizidis – powinno ono zostać sfinalizowane.
Oczyszczalnia działa, woda się marnuje
Oczyszczalnia w Mia Milia, położona na północ od Nikozji, przetwarza rocznie około 12 milionów ton ścieków. To ilość, która mogłaby w znacznym stopniu odciążyć system wodny i pokryć dużą część potrzeb irygacyjnych Nikozji. Mimo że zakład funkcjonuje w pełnym zakresie od 2013 roku, przez ponad dekadę niemal cała oczyszczona woda była niewykorzystywana.
Zgodnie z porozumieniem z 2011 roku 70 procent wody miało trafiać do Republiki Cypryjskiej, a pozostałe 30 procent do północnej części wyspy. W praktyce ścieki były w większości odprowadzane do rzeki Pedieos, przecinającej podzielone miasto. Jak podkreśla Loizidis, decyzja ta miała charakter wyłącznie polityczny, a Republika Cypryjska i tak od lat ponosi koszty związane z funkcjonowaniem oczyszczalni.
Projekt z długą historią współpracy
Korzenie projektu sięgają porozumień dotyczących współpracy kanalizacyjnej sprzed blisko 50 lat, zawartych jeszcze za czasów burmistrza Nikozji Lellosa Demetriadesa i jego turecko-cypryjskiego odpowiednika Mustafy Akıncıego. Mia Milia do dziś pozostaje jednym z najważniejszych projektów budowy zaufania uzgodnionych pomiędzy obiema stronami.
Zdaniem Loizidisa brak realizacji ustaleń oznacza faktyczne naruszenie wieloletnich porozumień. Obecny kryzys wodny stwarza jednak szansę, by po latach połączyć wszystkie elementy w spójną całość.
Bariery techniczne, nie polityczne
Jak zaznacza ekspert, zasadnicze przeszkody nie mają już charakteru politycznego, lecz techniczny. Sama oczyszczalnia działa bez zarzutu, wykorzystując zaawansowane metody trzeciego stopnia oczyszczania oraz technologię membranową, zapewniającą wodę odpowiednią do celów rolniczych. Około 80 procent ścieków trafiających do zakładu pochodzi z południowej, kontrolowanej przez Republikę Cypryjską części Nikozji.
Do realizacji projektu konieczna jest jednak budowa infrastruktury towarzyszącej. Po stronie Republiki Cypryjskiej oznacza to m.in. powstanie dwóch nowych zbiorników w rejonach Potamia i Athienou, co stanowi największe wyzwanie techniczne i finansowe. Oczyszczona woda miałaby być transportowana około 10-kilometrowym systemem rurociągów do istniejących instalacji w Vathia Gonia. Całkowity koszt prac po obu stronach szacowany jest na 15–20 milionów euro.
Projekt finansowany jest ze środków Unii Europejskiej, a samą oczyszczalnią zarządza niemiecka spółka WTE Wassertechnik. UE ma pokryć koszty infrastruktury do punktu połączenia po stronie północnej.
Realna pomoc dla rolnictwa
Jeśli zgody administracyjne zapadną szybko, a prace rozpoczną się bez opóźnień, realizacja projektu mogłaby zakończyć się w ciągu roku. Oczyszczona woda trafiłaby wówczas do Potamii, Athienou oraz części zachodniej Nikozji, realnie wspierając rolników i poprawiając bilans wodny regionu.
Loizidis odrzuca obawy dotyczące zasolenia wody i potencjalnych szkód dla gleby. Jak podkreśla, jakość wody jest regularnie monitorowana po obu stronach i musi spełniać rygorystyczne normy rolnicze i chemiczne.
„Czas przejść od słów do czynów”
Zdaniem eksperta ostatnia dekada została w tej sprawie całkowicie zmarnowana. Projekt był odkładany, bo nie uznawano go za priorytet. Dziś, w obliczu suszy i niedoborów wody, ignorowanie go nie jest już możliwe. Mia Milia może przynieść wymierne korzyści – pod warunkiem, że zapadną decyzje i rozpoczną się realne działania.
FAQ
Czym jest projekt Mia Milia?
To oczyszczalnia ścieków w rejonie Nikozji, która może dostarczać wodę do nawadniania i zmniejszyć presję na zasoby wodne.
Dlaczego oczyszczona woda nie była dotąd wykorzystywana?
Głównie z powodów politycznych, mimo obowiązujących od lat porozumień między obiema stronami.
Jakie korzyści może przynieść realizacja projektu?
Lepszy bilans wodny, wsparcie dla rolnictwa oraz realne złagodzenie skutków suszy w regionie Nikozji.


