Szkolny mobbing na Cyprze przestaje być problemem ograniczonym wyłącznie do sal lekcyjnych i szkolnych boisk. Coraz częściej przenosi się poza mury szkół – do autobusów szkolnych, w których dzieci spędzają codziennie kilkadziesiąt minut w drodze do szkoły i z powrotem do domu. Skala zjawiska rośnie, a przypadki zastraszania, wykluczania i agresji są coraz częściej zgłaszane dyrekcjom szkół, rodzicom, a nawet policji.
Mobbing nie kończy się na dzwonku
Jak wynika z informacji opisywanych przez Philenews, szkolny mobbing to dziś zjawisko systemowe, dotykające uczniów na różnych etapach edukacji. Coraz częściej dochodzi do niego również podczas przejazdów szkolnymi autobusami, gdzie dzieci znajdują się poza bezpośrednią kontrolą nauczycieli.
Dyrektor ds. rozwoju, komunikacji i zasobów ludzkich spółki EMEL, Petros Theoharidis, podkreśla, że przypadki te występują szczególnie często w pierwszych miesiącach nowego roku szkolnego. W części sytuacji konieczna była już współpraca z policją.
Najczęściej ofiary to najmłodsi
Z relacji EMEL wynika, że ofiarami są najczęściej uczniowie pierwszych klas gimnazjum, którzy padają celem starszych kolegów. Zdarza się, że mobbing ma charakter rasistowski lub dotyczy wyglądu fizycznego. Problemem jest nie tylko sama skala zjawiska, ale również jego wykrywanie – wiele incydentów pozostaje niezauważonych, jeśli dzieci nie informują o nich rodziców.
Rola kierowców autobusów
Kierowcy szkolnych autobusów często są świadkami takich sytuacji, choć nie zawsze mają możliwość ich natychmiastowego zauważenia. Jak tłumaczy Theoharidis, akty agresji zazwyczaj mają miejsce w tylnej części pojazdu, poza bezpośrednim polem widzenia kierowcy.
Jednym z podstawowych środków zaradczych jest przesadzanie uczniów będących ofiarami mobbingu na przednie siedzenia, blisko kierowcy. Działa to odstraszająco na sprawców i umożliwia szybszą reakcję w razie potrzeby.
Współpraca ze szkołami i policją
Kluczowe znaczenie ma współpraca pomiędzy przewoźnikiem, szkołami, rodzicami oraz policją. W Limassol, w ciągu ostatnich dwóch–trzech lat, interwencje dyrekcji szkół doprowadziły do konkretnych konsekwencji, w tym do zawieszeń uczniów. W poważniejszych przypadkach w działania włączali się również rodzice sprawców.
Zdarzały się również sytuacje, w których kierowcy autobusów byli wzywani na policję jako świadkowie. EMEL wyposażył niemal wszystkie swoje autobusy w kamery monitoringu, co – przy zachowaniu odpowiednich procedur – umożliwia identyfikację uczestników zdarzeń.
Coraz młodsi sprawcy
Niepokojące jest również to, że wiek sprawców mobbingu stopniowo się obniża. Jeszcze kilka lat temu dominowali uczniowie liceów, dziś coraz częściej w takich incydentach uczestniczą uczniowie starszych klas gimnazjum, a ofiarami pozostają najmłodsi.
W jednym z najpoważniejszych przypadków w bieżącym roku szkolnym zdecydowano się nawet na zakaz korzystania z autobusów szkolnych dla uczniów dopuszczających się przemocy.
System wczesnej reakcji
EMEL wdrożył system wczesnej interwencji, oparty na współpracy z dyrekcjami szkół, policją, rodzicami oraz aktywnym zaangażowaniu kierowców. Jak podkreśla Theoharidis, coraz więcej dzieci decyduje się mówić o problemie, co jeszcze kilka lat temu było rzadkością.
Pozytywnym sygnałem jest również rosnące wsparcie ze strony rówieśników, którzy coraz częściej stają po stronie ofiar, pomagając w zgłaszaniu incydentów i tworząc nieformalną „linię obrony”.
FAQ
Czy mobbing w szkolnych autobusach jest realnym problemem na Cyprze?
Tak. Przypadki zastraszania i przemocy coraz częściej dotyczą również transportu szkolnego.
Kto najczęściej pada ofiarą szkolnego mobbingu?
Najczęściej są to uczniowie pierwszych klas gimnazjum.
Jakie środki stosują przewoźnicy, by chronić dzieci?
Stosowany jest monitoring w autobusach, współpraca ze szkołami i policją oraz przesadzanie ofiar bliżej kierowców.



