To mogło dotyczyć każdego. W budynku w Germasogeia, który się zawalił, wynajmowano mieszkania turystom przez Airbnb. To oznacza, że ktoś mógł tam nocować – nie wiedząc o zagrożeniu.
Trzy apartamenty dla turystów
Z oficjalnych informacji wynika, że trzy mieszkania w zawalonej kamienicy były zarejestrowane w systemie wynajmu krótkoterminowego.
Należały do jednego podmiotu i funkcjonowały legalnie w rejestrze.
To rodzi kluczowe pytanie: kto sprawdza bezpieczeństwo takich miejsc?
System, który reaguje dopiero po fakcie
Obecnie kontrole nieruchomości odbywają się głównie po zgłoszeniach. Jeśli ktoś zgłosi problem, przeprowadzana jest inspekcja, a w razie nieprawidłowości mieszkanie może zostać usunięte z rejestru.
W praktyce oznacza to, że wiele obiektów działa bez regularnej kontroli technicznej.
Kto odpowiada za bezpieczeństwo?
Władze turystyczne podkreślają, że nie odpowiadają za stan techniczny budynków.
Za bezpieczeństwo konstrukcji odpowiadają lokalne organy administracyjne. Problem w tym, że – jak pokazuje ta tragedia – system nie zawsze działa skutecznie.
Coraz więcej pytań po tragedii
Po zawaleniu budynku, w którym zginęły dwie osoby, pojawia się coraz więcej wątpliwości.
Czy wynajmowane mieszkania są sprawdzane?
Czy turyści mają gwarancję bezpieczeństwa?
Czy ktoś monitoruje stan techniczny takich budynków?
To nie jest odosobniony problem
Eksperci od dawna zwracają uwagę na brak systemowych kontroli budynków na Cyprze.
Rynek wynajmu krótkoterminowego rozwija się dynamicznie, ale przepisy i nadzór nie zawsze nadążają za jego tempem.
FAQ
Czy w zawalonym budynku były mieszkania na Airbnb?
Tak, trzy apartamenty były zarejestrowane w systemie wynajmu krótkoterminowego.
Czy takie mieszkania są kontrolowane?
Kontrole odbywają się głównie po zgłoszeniach, a nie regularnie.
Kto odpowiada za bezpieczeństwo budynków?
Za stan techniczny odpowiadają lokalne władze, nie urząd turystyki.



