Na obszarze okupowanym przez Turcję ponownie wzrosły ceny paliw i gazu, co wywołało falę oburzenia wśród mieszkańców. Trzy największe turecko-cypryjskie związki zawodowe — TÜRK-SEN, KİEF i KTAMS — zażądały natychmiastowego wycofania decyzji i ostrzegły, że dalsze podwyżki doprowadzą do społecznego wybuchu.
Rekordowe podwyżki uderzają w gospodarstwa domowe
Zgodnie z decyzją „władz północy”, cena paliw wzrosła o 3,5 liry za litr, a gazu o 55 lir za butlę. Dla wielu rodzin oznacza to dramatyczny wzrost kosztów życia. Związki zawodowe podkreślają, że nowe stawki przełożą się na wzrost cen żywności, transportu i usług, a tym samym na kolejną falę inflacji.
Przewodniczący TÜRK-SEN, Arslan Bicakli, nazwał decyzję „ciosem dla obywateli”, dodając, że obecny „rząd” utracił legitymację społeczną i powinien rozpisać przedterminowe „wybory parlamentarne”.
Związki oskarżają władze o złe zarządzanie
Szef KTAMS, Güven Bengihan, ostrzegł, że rosnące ceny uderzą szczególnie w rolników, kierowców i sektor turystyczny. Zarzucił „rządowi” brak planowania i rozrzutność przed „wyborami prezydenckimi”, przez co ciężar kryzysu spadł na pracowników i emerytów.
Związkowcy domagają się natychmiastowej korekty polityki gospodarczej i działań osłonowych dla obywateli. Ich zdaniem jedynie zmiana polityczna może przywrócić stabilność i zatrzymać galopujące ceny.
FAQ
O ile wzrosły ceny paliw i gazu na północy Cypru?
Ceny paliw wzrosły o 3,5 liry za litr, a gazu o 55 lir, co znacząco zwiększa koszty życia.
Kto sprzeciwia się podwyżkom?
Trzy główne turecko-cypryjskie centrale związkowe: TÜRK-SEN, KİEF i KTAMS.
Jakie są żądania związków zawodowych?
Wycofanie decyzji o podwyżkach, przedterminowe „wybory” i wdrożenie polityki stabilizującej gospodarkę.



