Minął termin opuszczenia niebezpiecznego budynku Seagate w turystycznej części Germasogei w Limassol. Władze przechodzą teraz do działań prawnych, aby wymusić ewakuację mieszkańców.
Trzydniowy termin wygasł w poniedziałek o północy. Jak zapowiadają lokalne władze, kolejnym krokiem będzie uzyskanie sądowego nakazu opuszczenia budynku.
Władze kierują sprawę do sądu
Sprawa została już przekazana do kancelarii prawnej, która ma złożyć wniosek o wydanie nakazu ewakuacji. Procedura ma ruszyć natychmiast.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że większość mieszkań w budynku została sprzedana jednemu inwestorowi, a władze próbują ustalić dane pozostałych właścicieli.
Nie tylko Seagate. Problem jest większy
Sprawa dotyczy nie tylko jednego budynku. W Limassol oznaczono aż 36 nieruchomości jako potencjalnie niebezpieczne.
Na ich wejściach pojawiły się ostrzegawcze oznaczenia w języku greckim i angielskim, informujące o zagrożeniu. W wielu przypadkach oznaczenia te wywołały panikę wśród mieszkańców.
Mieszkańcy zaskoczeni decyzjami
Część właścicieli i lokatorów twierdzi, że nie została wcześniej poinformowana o zagrożeniu.
Tak było m.in. w przypadku budynku Soulla Court w Germasogei, gdzie mieszkańcy dowiedzieli się o sytuacji dopiero po pojawieniu się oznaczenia na drzwiach.
Przedstawiciele wspólnoty twierdzą, że budynek był remontowany w 2017 roku i od tego czasu nie przeprowadzono żadnej kontroli technicznej.
Pytania bez odpowiedzi
Mieszkańcy domagają się wyjaśnień, na jakiej podstawie ich budynek został uznany za niebezpieczny.
Zwracają uwagę, że nie przeprowadzono żadnej szczegółowej kontroli, a decyzje mogą opierać się na nieaktualnych danych.
Władze podkreślają jednak, że po niedawnych tragediach związanych z zawaleniem budynków działania muszą być szybkie, aby uniknąć kolejnych dramatów.
FAQ
Dlaczego budynek Seagate musi zostać opuszczony?
Został uznany za niebezpieczny i zagrażający mieszkańcom.
Czy inne budynki w Limassol też są zagrożone?
Tak, oznaczono aż 36 nieruchomości jako potencjalnie niebezpieczne.
Czy mieszkańcy zgadzają się z decyzjami władz?
Nie wszyscy – część twierdzi, że nie została wcześniej poinformowana i kwestionuje ocenę stanu budynków.


