Od 1 czerwca klimatyzacja w budynkach publicznych na Cyprze miałaby działać wyłącznie w trybie oszczędnym – z minimalną temperaturą ustawioną na 26°C. Taką propozycję – jak wynika z projektu rozporządzenia – analizuje resort energii w związku z rosnącym zużyciem prądu i presją na sieć w sezonie letnim.
Zmiana objęłaby urzędy, szkoły, półpubliczne instytucje oraz część biurowców korzystających z dopłat do energii. Argument? Ochrona systemu elektroenergetycznego w czasie rekordowych upałów oraz dostosowanie do „śródziemnomorskiego modelu funkcjonowania”.
Oszczędności i zdrowie pracowników
Autorzy projektu wskazują, że różnica jednego stopnia w ustawieniach klimatyzacji może oznaczać spadek zużycia energii nawet o kilka procent. W dokumencie pojawia się także wątek zdrowotny – zbyt niska temperatura w pomieszczeniach ma sprzyjać infekcjom i problemom z koncentracją.
Pracodawcy prywatni mieliby otrzymać rekomendacje, a nie obowiązek. Jednak już sama zapowiedź wywołała poruszenie wśród pracowników biurowych w Nikozji i Limassol.
Na szczęście – zanim ktoś zacznie kupować wentylator – warto spojrzeć w kalendarz. To tylko primaaprilisowa propozycja.
FAQ
Czy na Cyprze planowane są realne ograniczenia klimatyzacji?
Nie. Opisana sytuacja to żart z okazji Prima Aprilis.
Dlaczego temat brzmi wiarygodnie?
Cypr regularnie mierzy się z wysokim zużyciem energii i falami upałów, dlatego podobne projekty wydają się możliwe.
Czy w przeszłości wprowadzano limity temperatur?
Nie było obowiązkowych limitów ustawowych w biurach, jedynie zalecenia dotyczące oszczędzania energii.


