Nieosłonięte zbrojenia, wilgoć, marnotrawstwo energii i puste sklepy – inspektorzy już interweniują


Nowy kompleks miejski, czyli stadion GSP w Nikozji, który miał być chlubą gminy, od początku budzi kontrowersje. Choć obiekt został już formalnie odebrany, eksperci oraz mieszkańcy zgłaszają liczne problemy – od poważnych usterek konstrukcyjnych po rażące marnotrawstwo energii elektrycznej.
Już na pierwszy rzut oka uwagę przykuwają niepokojące szczegóły – w kilku miejscach na słupach konstrukcyjnych odkryto niezabezpieczone pręty zbrojeniowe. Jak mówią inżynierowie, „takiego wykonania nie zaakceptowano by nawet w przypadku prowizorycznego budynku”. Na sufitach widoczne są wykwity soli, świadczące o przedostawaniu się wody. Ściany, które celowo pozostawiono bez malowania, sprawiają wrażenie niestarannej naprawy, co nie przystoi obiektowi świeżo oddanemu do użytku.
Przedstawiciele władz lokalnych zapewniają, że wszystkie nieprawidłowości zostały już udokumentowane przez inspektorów gminnych, a wykonawca – zgodnie z zapisami umowy – ma obowiązek usunięcia usterek w ciągu roku. Co więcej, przez kolejne dziesięć lat będzie odpowiadał za bieżącą konserwację obiektu.
Jednak szczególnie oburzający okazał się inny fakt. Podczas wizyty w podziemnym parkingu we wtorek stwierdzono, że choć na pierwszym poziomie znajdowało się zaledwie kilka aut, a na drugim nie było ich wcale, to działało ponad 700 lamp fluorescencyjnych – i to przez całą dobę. Nawet jeśli są to lampy energooszczędne, to takie zużycie energii jest całkowicie nieuzasadnione. Przedstawiciel urzędu miejskiego przyznał, że odpowiedzialność za tę sytuację spoczywa na wykonawcy, który powinien odpowiednio skonfigurować system oświetlenia.
Kolejne zastrzeżenia dotyczą terenu przy obiekcie. Już od wejścia rzuca się w oczy trawnik, który miejscami jest wysuszony, a w innych fragmentach zadbany. Dalej natrafić można na wykopy – mimo że projekt został już oddany do użytku. Jak się okazuje, doszło do osiadania gruntu, przez co niezbędne były prace ziemne i czasowe usunięcie kilku drzew. Gdy problem zostanie rozwiązany, teren ma wrócić do pierwotnego stanu.
W podziemiach sytuacja jest jeszcze bardziej niepokojąca. Na sufitach widoczne są rozległe zacieki – nie mówimy tu o kilku kroplach wody, lecz o szerokich pasmach sięgających kilku metrów długości i 30 cm szerokości. Według wykonawcy, woda mogła przedostać się do wnętrza jeszcze na etapie budowy, zanim wykonano izolację przeciwwilgociową. Obiecuje, że po usunięciu wykwitów problem nie będzie się powtarzać – choć nie wiadomo, jak to się stało, że wilgoć przeniknęła aż do drugiego poziomu podziemnego.
W jednej z kolumn stwierdzono brak betonowego pokrycia pręta zbrojeniowego. Podobny problem występuje także w jednej z belek – choć na mniejszą skalę. Prawdopodobnie podczas wylewania betonu nie został on równomiernie rozprowadzony i nie dotarł do wszystkich przestrzeni.
Pełna lista usterek została już sporządzona i przekazana wykonawcy. Ma on obowiązek ich usunięcia zgodnie z harmonogramem.
Na razie puste pozostają również pomieszczenia przeznaczone pod działalność handlową. Jak zapowiedział burmistrz Haralambos Prunzou, wkrótce ogłoszone zostaną przetargi, które wyłonią dzierżawców lokali.
FAQ
Jakie są główne usterki w nowym kompleksie miejskim?
Wśród usterek są odkryte zbrojenia, zacieki wodne, wykwity soli na sufitach i liczne niedoróbki estetyczne, a także nieprawidłowo działające oświetlenie parkingu.
Kto odpowiada za naprawę usterek w miejskiej inwestycji?
Zgodnie z umową wykonawca ma obowiązek usunięcia usterek w ciągu roku od odbioru oraz zapewnienia konserwacji przez 10 lat.
Dlaczego sklepy w nowym kompleksie nadal stoją puste?
Lokalne władze zapowiedziały, że wkrótce ogłoszone zostaną przetargi na zarządzanie lokalami użytkowymi w kompleksie.


