Trzy kobiety padły ofiarą oszustwa związanego z ofertą pracy na Cyprze. Zapłaciły tysiące euro za rzekome dokumenty i „gwarantowane zatrudnienie”, które w rzeczywistości nie istniało. Sprawa wyszła na jaw dopiero po ich przyjeździe na wyspę.
Z ustaleń wynika, że oszuści podszywali się pod pracodawców i obiecywali legalną pracę wraz z pomocą w załatwieniu formalności. Kobiety miały pokryć koszty dokumentów, procedur administracyjnych i organizacji wyjazdu. Przekazały pieniądze, wierząc, że wszystko odbywa się zgodnie z prawem.
Praca okazała się fikcją
Po przyjeździe na Cypr okazało się, że oferty pracy były fałszywe. Dokumenty, które otrzymały, nie miały mocy prawnej albo były podrobione. Zamiast zatrudnienia kobiety zostały bez środków do życia i z poważnymi problemami dotyczącymi legalności pobytu.
Kontakt z rzekomymi pracodawcami urwał się, a obietnice okazały się częścią zaplanowanego oszustwa.
Policja ostrzega przed podobnymi przypadkami
Służby przypominają, że żadna legalna firma nie pobiera opłat z góry za samo przyznanie pracy. Oferty wymagające przelewu pieniędzy przed podpisaniem umowy powinny wzbudzić szczególną ostrożność.
Śledczy badają sprawę i sprawdzają, czy za procederem stoi zorganizowana grupa. Policja apeluje do osób planujących wyjazd do pracy za granicę, aby dokładnie weryfikowały oferty zatrudnienia i korzystały wyłącznie z legalnych kanałów rekrutacji.
FAQ
Na czym polegało oszustwo związane z pracą w Cyprze?
Kobiety zapłaciły za rzekome dokumenty i ofertę pracy, która okazała się fikcyjna.
Czy dokumenty były legalne?
Nie. Dokumenty nie miały mocy prawnej lub były sfałszowane.
Jak uniknąć podobnego oszustwa?
Nie należy płacić za samą ofertę pracy ani dokumenty przed podpisaniem legalnej umowy. Warto sprawdzać firmę i korzystać z oficjalnych źródeł.



