Letni sezon i wzmożony ruch turystyczny sprawiają, że Pafos zmaga się z nietypowo dużym natężeniem ruchu drogowego. Największym wyzwaniem dla kierowców i służb są dwa ronda w północnej części miasta – przy dzielnicy Konia oraz przy Szpitalu Pafos.
Korki i ryzyko kolizji
Według władz, sytuacja na obu rondach bywa bardzo niebezpieczna – przepływ pojazdów odbywa się w sposób stwarzający realne ryzyko kolizji, a korki, zwłaszcza na rondzie w Koni, są niespotykane jak na standardy Pafos. Problem nasila się w godzinach szczytu, gdy ruch lokalny łączy się z turystycznym.
Efekt robót drogowych i turystycznego boomu
Sytuację pogarszają trwające – choć mniej intensywne niż wcześniej – prace modernizacyjne w centrum miasta oraz stały napływ letnich gości. Kierowcy codziennie stoją w długich kolejkach, a policja jest zmuszona od rana kierować ruchem w strategicznych punktach.
Nie tylko ronda – inne wąskie gardła Pafos
Problemy występują także w innych częściach miasta i jego obrzeży, m.in. na drodze z Mesogi w kierunku Szpitala Pafos (tzw. droga Silos), na alei Tassosa Papadopoulosa od rejonu Biofos do siedziby AHK oraz na wszystkich głównych trasach prowadzących do centrum handlowego – m.in. na alejach Ellados, Evangelou Pallikaridi i Griva Digeni.
FAQ
Dlaczego w Pafos tworzą się tak duże korki?
To efekt połączenia wzmożonego ruchu turystycznego i robót drogowych w centrum miasta.
Które miejsca są najbardziej zakorkowane?
Ronda w Koni i przy Szpitalu Pafos oraz główne arterie prowadzące do centrum.
Jak radzą sobie władze?
Policja codziennie kieruje ruchem w newralgicznych punktach, aby zminimalizować opóźnienia.



