Cypryjscy parlamentarzyści biją na alarm – w martwej strefie między południową a okupowaną częścią wyspy kwitnie nielegalny handel zwierzętami, a greckocypryjscy rolnicy coraz częściej opuszczają swoje pola, które przejmują osadnicy z północy.
Jak działa przemyt przez martwą strefę
„To proste – z jednej strony wchodzi pasterz z północy z 200 owcami, z drugiej nasz z 100. Spotykają się, a potem każdy wraca na swoją stronę z 150 zwierzętami. Tak wygląda przemyt i nikt ich nie rusza” – powiedział poseł Christos Christofidis podczas posiedzenia parlamentarnej komisji ds. uchodźców.
Zjawisko to, jak wskazano, jest częścią szerszego problemu: martwa strefa stopniowo wyludnia się, a na jej terenach pojawiają się głównie osadnicy z Turcji. Powodem jest nie tylko działalność „władz północy”, ale też brak wsparcia i inwestycji ze strony Republiki Cypryjskiej.
Porzucone pola i „zamrożone” grunty
Sołtysi z przygranicznych wsi podkreślali, że od lat apelują o inwestycje infrastrukturalne – prąd, drogi, systemy nawadniania – a także o ulgi i zachęty dla mieszkańców, którzy chcieliby pozostać w regionie.
W niektórych miejscowościach, jak Avlona, część ziem została uznana przez ONZ za „zamrożoną” i nie może być uprawiana. „Nie idziemy tam siać, więc idą Turcy” – powiedział lokalny sołtys.
W innych rejonach, jak Katokopia czy Peristerona, część gruntów w martwej strefie otwarto do uprawy, ale ponieważ Grecy nie zgłosili się, ziemię zaczęli wykorzystywać Turcy z północy. Rolnicy z tych wsi przyznają, że czują się pozostawieni sami sobie i zagrożeni.
„35 lat widzę tylko opuszczanie tych ziem”
„Zostawiliśmy ONZ, żeby tu rządziło. Nikt z nas nie może wejść do martwej strefy, żeby uprawiać swoje pola. To kompletne opuszczenie tych terenów” – mówi sołtys Pano Zodia, dodając, że bez realnych zachęt i polityki wsparcia, region ten zniknie z mapy greckiego Cypru.
Przedstawiciele wsi Akaki i Astromeritis opisywali przypadki, w których władze odmawiały wydania zezwoleń budowlanych, tłumacząc to brakiem infrastruktury lub… „brakiem widoku dla Turków” po drugiej stronie.
Rząd: zgłaszamy sprawę ONZ
Przedstawicielka Ministerstwa Spraw Zagranicznych Penelope Erotokritou przyznała, że rząd Cypru zachęca do rozwoju terenów w martwej strefie i zgłasza nielegalne działania Turków do ONZ, zarówno ustnie, jak i na piśmie.
Jednak posłowie różnych ugrupowań uznali te działania za niewystarczające i wezwali rząd do realnego wsparcia mieszkańców przygranicznych wsi.
FAQ
Jak wygląda przemyt zwierząt w martwej strefie?
Pasterze z obu stron wymieniają się stadami w środku strefy – każdy wraca „ze stratą i zyskiem” tak, by nikt nie mógł udowodnić handlu.
Dlaczego rolnicy opuszczają swoje pola?
Brakuje dróg, prądu i wsparcia finansowego, a część gruntów ONZ uznało za „zamrożone”.
Czy Cypr planuje działania przeciwko nielegalnej działalności?
Ministerstwo Spraw Zagranicznych zgłasza przypadki do ONZ i zachęca do rozwoju w strefie, ale lokalne władze domagają się realnych inwestycji.



